13-latka z plemienia Emberá padła ofiarą gwałtu. Siedmiu żołnierzy przyznało się do winy

13-latka z plemienia Emberá padła ofiarą gwałtu. Siedmiu żołnierzy przyznało się do winy

Członkowie społeczności Emberá w Bogocie
Członkowie społeczności Emberá w Bogocie / Źródło: Newspix.pl / ABACA
W miniony weekend w Kolumbii 13-letnia dziewczynka z plemienia Emberá padła ofiarą zbiorowego gwałtu. W czwartek do przestępstwa przyznało się siedmiu żołnierzy – podaje The Guardian.

Nastolatka zaginęła w minioną niedzielę z wioski w rezerwacie na północy kraju. Kolejnego dnia dziewczynkę odnaleziono w pobliskiej szkole. Okazało się, że 13-latka została zgwałcona, a do wykorzystania nieletniej przyznało się po kilku dniach siedmiu żołnierzy. W czwartek prokurator generalny kraju Francisco Barbosa poinformował, że mężczyznom grozi kara od 16 do 30 lat więzienia.

„The Guardian” wyjaśnia, że w Kolumbii mieszka około 2 milionów rdzennych mieszkańców wywodzących się ze 115 grup etnicznych. Społeczność Emberá domagała się, by sprawców gwałtu osądzić według ich własnego prawa. Kolumbijska konstytucja gwarantuje w tym zakresie autonomię mieszkańcom rezerwatów.

Do szybkiego przeprowadzanie procesu i skazania winnych w czwartek wezwała wiceprezydent Kolumbii Marta Lucía Ramírez. – Kolumbia musi być bezlitosna wobec gwałcicieli dzieci, nastolatków i kobiet – pisała na Twitterze.

Kilka problemów

Sprawa wywołała ogromne poruszenie w kraju, gdzie od dawna mówi się o przestępstwach popełnianych na członkach rdzennych społeczności. – Wiemy, że to nie jest odosobniona sprawa, to problem strukturalny – komentowała w środę Aida Quilcue, doradca ds. praw człowieka w Narodowej Organizacji Rdzennej Ludności Kolumbii (ONIC). Media przypominają o innej bulwersującej sprawie. W 2016 roku siedmioletnia Yuliana Samboní została zgwałcona i zamordowana w Bogocie przez Rafaela Uribe Noguerę, bogatego architekta.

Kraj od lat zmaga się z problemem przemocy wobec kobiet, który nasilił się podczas izolacji wymuszonej przez koronawirusa. W tym roku zamordowanych zostało 110 kobiet, z czego 50 podczas trwającego od 20 marca lockdownu.

Innym problemem zdaniem niektórych obserwatorów jest okrucieństwo i patologiczne zachowania, które systemowo występują w kolumbijskiej armii. Działaczka z Bogoty Mafe Carrascal ostrza, że jeżeli nie zmieni się szkolenie wojskowych, a żołnierzom nie zacznie być wpajana wiedza o prawach człowieka, skala popełnianych przez nich przestępstw będzie rosła.

Źródło: The Guardian

Czytaj także

 1
  • bez-nazwy   IP
    Ale niby czemu przez kwarantannę więcej przypadków, jeśli w tym roku było 110 przypadków a 50 przypada na okres od marca do czerwca włącznie ( to 4 miesiące czyli 12-13 przypadków miesiecznie) w takim razie w styczniu i lutym było 30 przypadków miesięcznie.
    Matematyka leży...