Francois Fillon uznany winnym wyłudzenia. Były premier Francji płacił żonie za fikcyjną pracę

Francois Fillon uznany winnym wyłudzenia. Były premier Francji płacił żonie za fikcyjną pracę

Francois Fillon z żoną Penelopą
Francois Fillon z żoną Penelopą / Źródło: Newspix.pl / Crystal Pictures
Francois Fillon i jego małżonka Penelope zostali uznani za winnych w aferze z nieistniejącymi miejscami pracy. Były premier Francji płacił swojej żonie setki tysięcy euro za zadania, których ona nigdy nie wykonywała. Kobieta przez 15 lat oficjalnie pełniła funkcję jego asystentki, jednak w trakcie procesu nie znaleziono dowodów potwierdzających jej pracę.

– Pensja była nieproporcjonalna do wykonywanej pracy – podkreślał sędzia prowadzący sprawę. – Pani Fillon została zatrudniona na pozycję, która nie miała zastosowania – wyjaśniał. Penelope Fillon została oskarżona o współudział w defraudacji i ukrywanie publicznych środków. Obecnie sąd potwierdził jedynie winę polityka i jego małżonki. Karę zasądzi w ciągu najbliższych dni.

Całe śledztwo ruszyło jeszcze w 2017 roku, kiedy francuska prokuratura potwierdziła informacje podawane przez satyryczny tygodnik „Le Canard enchaine”, które dotyczyły przestępczych machinacji kandydata na prezydenta Francois Fillona. Polityk został oskarżony o malwersację. Dziennikarze „Le Canard Enchaine” pisali, że żona kandydata na prezydenta Francji, Penelope, przez lata była wynagradzana z parlamentarnych funduszy za fikcyjną pracę. Penelope Fillon miała otrzymać łącznie ok. 500 tys. euro – najpierw pełniła funkcję parlamentarnej asystentki męża (lata 1998-2002), a potem rzekomo była asystentką jego następcy.

„W związku z tą publikacją, rozpoczęliśmy wstępne dochodzenie w sprawie sprzeniewierzenia funduszy publicznych, nadużycia majątku i ukrywania tych przestępstw” – informowała francuska prokuratura. We wtorek 14 marca 2017 roku przedstawiła oficjalne zarzuty. Informację o zarzutach potwierdziła zarówno prokuratura, jak i prawnicy Fillona.

Francuskie media od początku słusznie przepowiadały, że Fillona mogą czekać jeszcze większe kłopoty. Donosiły, iż żona byłego premiera Francji mogła otrzymywać znacznie większe wynagrodzenie. Tygodnik „Le Canard Enchaine” przygotował publikację, z której wynikało, iż Penelope Fillon mogła zarobić w sumie blisko 830 tysięcy euro. Kolejne 100 tysięcy miała otrzymać za pracę w magazynie „La Ravue des Deux”, którym kieruje miliarder Marc Ladreit de Lacharriere. Jak podaje portal The Local, zatrudnianie członków rodzin czy znajomych nie jest we Francji nielegalne, jednak do tej pory Penelope Fillon była przedstawiana jako niepracująca gospodyni domowa.

Czytaj także:
„Z Brigitte przygarnęliśmy Nemo w 2017 roku”. Emmanuel Marcon pokazał zdjęcia
Czytaj także:
„To jest wstyd i smród. Oszustwo”. Prezydent ostro o byłym premierze
Czytaj także:
„Nielegalnie, niegospodarnie, wbrew logice”. Politycy KO zapowiadają wniosek do NIK

Źródło: BBC

Czytaj także

 0

Czytaj także