Swiatłana Cichanouska była nieuchwytna. Wiadomo, gdzie obecnie się znajduje

Swiatłana Cichanouska była nieuchwytna. Wiadomo, gdzie obecnie się znajduje

Swiatłana Cichanouska
Swiatłana Cichanouska / Źródło: Wikimedia Commons / Serge Serebro, Vitebsk Popular News / CC BY-SA
Białorusini wyszli na ulice i protestują przeciwko sfałszowaniu wyników wyborów prezydenckich. Rzeczniczka sztabu Swiatłany Cichanouskiej poinformowała, że „wyniki powinny zostać unieważnione”. Główna rywalka Łukaszenki przez pewien czas była nieuchwytna, co zaniepokoiło m.in. ministra spraw zagranicznych Litwy.

W niedzielę 9 sierpnia zostały przeprowadzone wybory prezydenckie na Białorusi. Z danych opublikowanych przez Centralną Komisję Wyborczą wynika, że wybory z ogromną przewagą wygrał prezydent ubiegający się o reelekcję. Tuż po zamknięciu lokali wyborczych i ogłoszeniu wyników exit poll tysiące Białorusinów wyszło na ulice protestować przeciwko Łukaszence. Po raz kolejny jest podnoszony problem braku transparentności przeprowadzania wyborów w kraju, a co za tym idzie możliwych fałszerstw. Rzeczniczka sztabu Swiatłany Cichanouskiej w rozmowie z rosyjską agencją TASS poinformowała, że „wyniki wyborów powinny zostać unieważnione”.

„Niepokoję się o jej bezpieczeństwo”

Dzień po przeprowadzeniu wyborów na Białorusi minister spraw zagranicznych Litwy alarmował, że nie może nawiązać kontaktu ze Swiatłaną Cichanouską. „Próbowałem do niej dotrzeć przez kilka godzin, ale miejsca jej pobytu nie znali nawet jej sztabowcy. Niepokoję się o jej bezpieczeństwo” – napisał Linas Linkevičius w mediach społecznościowych. W godzinach wieczornych Biełsat TV przekazała nowe informacje w sprawie. „Cichanouska skontaktowała się z nami” – czytamy w krótkim komunikacie. Nie ujawniono wówczas, gdzie przebywa Cichanouska. Pod znakiem zapytania pozostawało wciąż, dlaczego była nieuchwytna.

Przed godz. 8.00 Linkevičius poinformował, że Cichanouska „jest bezpieczna” i obecnie przebywa na Litwie.

Drugi dzień protestów na Białorusi

Demonstracje rozpoczęły się wieczorem w różnych dzielnicach stolicy, a także w innych miastach m.in. Bobrujsku, Witebsku, Mohylewie. Siły specjalne używały granatów hukowych, gazu łzawiącego i armatek wodnych – relacjonuje bielsat.eu i dodaje, że „funkcjonariusze byli wyjątkowo brutalni”. Z najnowszych informacji wynika, że zginęła co najmniej jedna osoba.

Czytaj także:
„Ścigali, wściekle bili”, protestujący budowali barykady, były koktajle Mołotowa. Jest ofiara śmiertelna

Źródło: belsat.eu/pl

Czytaj także

 1
  • Ucieczka na Litwę zdejmuje z tej pani jakiekolwiek prawa do bycia prezydentem Białorusi. To już koniec Białoruskiego majdanu.