Trump idzie na zwarcie z Chinami. „Największa mobilizacja od czasów II wojny światowej”

Trump idzie na zwarcie z Chinami. „Największa mobilizacja od czasów II wojny światowej”

Donald Trump
Donald Trump / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Podczas debaty generalnej 75. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ Donald Trump w ostrych słowach wypowiedział się o Chinach i ich odpowiedzialności za pandemię koronawirusa.

– W 75 lat po zakończeniu drugiej wojny światowej i założeniu ONZ po raz kolejny prowadzimy wielką globalną walkę – zaczął swoje odtworzone w siedzibie ONZ w Nowym Jorku wystąpienie Donald Trump. nazwał „niewidzialnym wrogiem" oraz „chińskim wirusem". Amerykański przywódca ocenił, że z powodu epidemii w Stanach Zjednoczonych przeprowadzono „największą mobilizację od czasów II wojny światowej". Wskazał przy tym na masową produkcję respiratorów oraz to, że trzy potencjalne szczepionki na COVID-19 są w fazie testów klinicznych.

Donald Trump roztacza optymistyczną wizję. Prezydent oskarżył także Chiny

– Rozdysponujemy szczepionkę, pokonamy wirusa, zakończymy pandemię. Wejdziemy w nową erę bezprecedensowego bogactwa, współpracy i pokoju – obiecał Trump. – W dążeniu do tej jasnej przyszłości musimy pociągnąć do odpowiedzialności państwo, które wypuściło tę zarazę na świat – Chiny – wezwał amerykański prezydent. Zarzucił przy tym władzom w Pekinie, że w pierwszych tygodniach epidemii nie zakazały ruchu lotniczego z Chin.

Trump krytykuje WHO i... Chiny

Ubiegający się w listopadzie o reelekcję amerykański prezydent ponowił także oskarżenia wobec Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). – Chiński rząd i WHO – która jest właściwie kontrolowana przez Chiny – fałszywie deklarowały, że nie ma dowodów na zakażanie się człowieka od człowieka – powiedział. Potem – jak dodał – „fałszywie mówili, że ludzie bez symptomów nie zakażają".

W nieco ponad pięciominutowym przemówieniu Trump oskarżył Chiny o wyrzucanie „milionów ton plastiku i śmieci do oceanów, nadmierne połowy ryby na akwenach innych państw, niszczenie wielu raf koralowych i emitowanie większej ilości toksycznej rtęci do atmosfery od jakiegokolwiek innego państwa". Prezydent USA stwierdził też, że Chiny emitują do atmosfery prawie dwukrotnie więcej dwutlenku węgla od Stanów Zjednoczonych.

Apel Donalda Trumpa do ONZ

W nagraniu wezwał ONZ do skupienia się na „prawdziwych problemach świata". Wśród nich wymienił m.in. terroryzm, przemyt narkotyków, pracę przymusową i prześladowania na tle religijnym. - Ameryka zawsze będzie liderem w kwestii praw człowieka – oświadczył. Zapewnił, że jego administracja opowiada się za „religijną wolnością, szansami dla kobiet, legalizacją homoseksualizmu, walką z przemytem ludzi i ochroną nienarodzonych dzieci".

Donald Trump o polityce zagranicznej. „Nie ma krwi w piasku”

Prezydent podkreślał, że Stanom Zjednoczonym udało się „zrewitalizować NATO", wskazując że państwa Sojuszu zobowiązały się przeznaczać więcej pieniędzy na obronność. Chwalił również wycofanie się USA z układu nuklearnego z Iranem, „zrównanie z ziemią" Państwa Islamskiego (IS) oraz porozumienia pokojowe między Serbią i Kosowem oraz Izraelem i Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi (ZEA) i Bahrajnem.

W kontekście Bliskiego Wschodu Trump stwierdził, że „nigdy nie był bardziej optymistyczny co do przyszłości tego regionu". – Nie ma krwi w piasku – te dni, miejmy nadzieję, minęły – oświadczył, podkreślając, że Stany Zjednoczone wycofują wojska z Afganistanu.

Donald Trump o przeznaczeniu Ameryki. „Pokój przez siłę”

– Ameryka wypełnia swoje przeznaczenie bycia twórcą pokoju, ale to „pokój przez siłę”. Jesteśmy silniejsi niż kiedykolwiek, nasza broń jest tak zaawansowana jak nigdy. (...) Modlę się do Boga, byśmy nigdy nie musieli jej użyć – deklarował Trump. Swoje wystąpienie prezydent zakończył krytyką światowego systemu politycznego przed jego dojściem do władzy. – Przez dekady te same zmęczone głosy proponowały te same nietrafione pomysły, dążąc do globalnych ambicji kosztem swoich ludzi. Ale tylko jeśli troszczysz się o swoich obywateli, znajdziesz prawdziwą bazę do współpracy. Jako prezydent odrzucam nietrafione podejścia z przeszłości i stawiam Amerykę na pierwszym miejscu, tak jak wy powinniście stawiać swoje państwa na pierwszym miejscu – stwierdził, zwracając się do władz państw członkowskich ONZ.

W poniedziałek w Nowym Jorku rozpoczęła się debata generalna podczas 75. sesji Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych. Ze względu na pandemię koronawirusa jest ona głównie wirtualna – wystąpienia prezydentów, premierów i ministrów spraw zagranicznych są odtwarzane z nagrań.

Z Waszyngtonu Mateusz Obremski (PAP)

Czytaj też:
Charles Michel miał kontakt z osobą zakażoną koronawirusem. Szczyt Rady Europejskiej przełożony

Źródło: PAP
 2
  •  
    Sporo prawdy. Sytuacja na Bliskim Wschodzie zmienia sie w dobrom stronę i jak Arabia Saudyjska podpisze pokój i współpracę z Izraelem to Trump powinien dostać Nobla.
    Co do Chin, to one swietnie sobie radzą a USA nie. Chiny po dwóch kwartałach juz miały wzrost gospodarczy w skali roku dodatni, a USA ujemny prawie 10%, i trzeci kwartał tez nie wyglada za dobrze.
    USA ma 4% mieszkańców świata a 25% zachorowań i śmierci z korona wirusa. Jest jednym z najgorzej radzącym sobie z pandemia, gorzej o większości krajów tzw. trzeciego świata. Można zwalać na prezydenta ale kongres jest zupełnie denny i to w takiej chwili.
    USA to kraj gdzie 90% Amerykanów nie miało praktycznie realnej podwyżki od 40 lat a 10% bogaci się niemiłosiernie. Według Federalnego banku centralnego (Fed) w 2018 to 40% Amerykanów nie ma na koncie własnych 400 dolarów, wszystko długi. W tej pandemii będzie dużo więcej. O zasiłek prosi 50 milionów Amerykanów, ok 1/3 siły roboczej. Bardziej to przypomina pańszczyznę i arystokrację a nie demokrację. Rozruchy na tle rasowym tle trwają juz kilka miesięcy i do wielu nie dociera ze musza być jakieś przyczyny bo wybuchaj regularnie.
    W cigagu tych 40 lat Chiny zmniejszyły ilość ludzi żyjących poniżej granicy biedy z 88% (40 lat temu) do 1% obecnie. USA praktycznie nic, dalej ok 10% ale w tej pandemii jest na pewno dużo większe. Moratorium zabraniające ewikcje za nie zapłacony czynsz kończy się w tym roku. A wiec w styczniu (środek zimy) zaczną wyrzucać ludzi na ulice.
    USA to chory kraj obecnie i musi cos robić więc idą na Chiny (podobnie jak Łukaszenko na Polskę). Byle tylko nie wojna bo Chiny to kraj z umiejętnością drugiego uderzenia tzn nawet jak zostana zniszczone w zaskakującym ataku nuklearnym to sa w stanie odpowiedzieć masowym atakiem atomowym. Możemy się nie doczekać lądowania na księżycu w 2024.
    Dodam jeszcze ze Rosja ma system ze gdy wykryje wybuch nuklearne na własnym terytorium to automatycznie wystrzeliwuje rakiety na zaplanowane cele no i z Avangardem (i nie tylko) na wyposażeniu to wiadomo ze dolecą. Chiny tez mogą mieć taki.
    Chojrakom polecam film The Day After z 1983 roku to ich ostudzi.
    •  
      Trudno się z nim nie zgodzić... Ale wpierw niech zajmie się chorymi wewnętrznymi (jak trzeba to i siłowo) sprawami w USA niż globalnymi.

      Czytaj także