Nowa fala zakażeń. Niemal wszystkie szczepy koronawirusów to mutacja D614G

Nowa fala zakażeń. Niemal wszystkie szczepy koronawirusów to mutacja D614G

Szpital w USA, zdj. ilustracyjne
Szpital w USA, zdj. ilustracyjne / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Naukowcy ustalili, że nowa fala zakażeń, która dotarła do Houston, przyniosła ze sobą bardziej zakaźną odmianę koronawirusa. Mutację oznaczono symbolem D614G, po raz pierwszy zidentyfikowano ją w lutym 2020 r.

Specjaliści Houston Methodist Hospital przeanalizowali ponad 5 tys. genomów koronawirusa, jakie wyizolowano z próbek wymazów, pobranych od pacjentów podczas pierwszej i drugiej fali infekcji tym patogenem, do jakich doszło w Houston.

Z badań tych wynika, że niemal wszystkie szczepy wyizolowanych koronawirusów z drugiej fali zakażeń zawierają bardziej zakaźną mutację, oznaczaną symbolem D614G. Wyróżnia się ona większą liczbą wypustek (kolców) na swej powierzchni, dzięki czemu łatwiej może przeniknąć do wnętrza atakowanej komórki (od tych wypustek pochodzi nazwa koronawirusów, gdyż kształtem przypominają one koronę).

Koronawirus na świecie. Mutacja D614G

Potwierdzają to badania specjalistów z Houston. Twierdzą, że w próbkach pobranych od pacjentów jest większa liczba wirusów. Uspokajają oni jednocześnie, że niewiele wskazuje na to, by mutacja D614G koronawirusa SARS-CoV-2 była bardziej śmiertelna. Nadal stan pacjentów z chorobą COVID-19 zależy przede wszystkim od predyspozycji genetycznych i chorób współistniejących.

Według autorów badania większa liczba bardziej zakaźnych mutacji może wskazywać na to, że koronawirus zmienia się, by lepiej omijać reakcję odpornościową zaatakowanych osób.

Mutacja koronawirusa D614G na świecie

Prezes-elekt Międzynarodowego Towarzystwa Chorób Zakaźnych prof. Paul Tambyah uważa, że od kilku miesięcy w Europie, Ameryce Północnej oraz w niektórych regionach Azji coraz częściej wykrywany jest zmutowany koronawirus, który łatwiej się rozprzestrzenia, ale jest mniej zabójczy. Zawiera on mutacją D614G i wszędzie tam gdzie jest go więcej, spada też śmiertelność z powodu COVID-19.

Specjalista – który jest konsultantem na Uniwersytecie Singapurskim – wyjaśnia, że w interesie patogenów jest, żeby zakażać jak najwięcej ludzi, ale ich nie zabijać, bo są dla niego gospodarzem i schronieniem.

Mutację oznaczoną symbolem D614G zidentyfikowano w lutym 2020 r. Od tego czasu zaczętą ją coraz częściej wykrywać w Europie i obu Amerykach. Również według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) przynajmniej na razie nie ma żadnych dowodów, że mutacja ta związana jest z cięższym przebiegiem choroby COVID-19.

Źródło: PAP
 0

Czytaj także