Polak zostanie odłączony od aparatury w angielskim szpitalu? Jest decyzja sądu

Polak zostanie odłączony od aparatury w angielskim szpitalu? Jest decyzja sądu

Pacjent w szpitalu, zdj. ilustracyjne
Pacjent w szpitalu, zdj. ilustracyjne / Źródło: Shutterstock / napocska
Brytyjski rząd odrzucił apelację krewnych Polaka, którego trzykrotnie odłączano i podłączano do aparatury podtrzymującej życie w szpitalu w Plymouth w Anglii. Oznacza to, że rodzina może ponownie złożyć wniosek do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

Przypomnijmy, że chodzi o Polaka, na stałe mieszkającego w Wielkiej Brytanii, który przebywa w śpiączce w szpitalu w Plymouth. Dwa miesiące temu przeszedł poważny zawał serca, który w związku z zatrzymaniem pracy tego narządu na kilkadziesiąt minut skutkował trwałym uszkodzeniem mózgu. Lokalny serwis, który opisał sprawę, nie podaje danych mężczyzny. Wiadomo jedynie, że jest w średnim wieku.

Dyrekcja szpitala, w którym przebywa mężczyzna, wystąpiła do sądu o pozwolenie na odłączenie pacjenta od aparatury podtrzymującej życie. To podzieliło bliskich Polaka. Jego żona oraz dzieci zgodzili się z argumentacją dyrekcji szpitala stwierdzając, że ich krewny nie chciałby być dla nikogo „ciężarem”. Matka chorego oraz jego dwie siostry i siostrzenica mieszkające w Polsce apelowały z kolei o pozostawienie go przy życiu, ponieważ – zgodnie z ich zapewnieniami – ze względu na swoją wiarę zakorzenioną w katolicyzmie nie chciałby, by jego życie zakończyło się w ten sposób. Sąd Opiekuńczy przychylił się jednak do argumentacji żony. Matka i siostry Polaka zaskarżyły wspomnianą decyzję do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Ze względów proceduralnych została ona odrzucona.

Sąd odrzucił wniosek matki i sióstr pacjenta

Podczas poniedziałkowej rozprawy sędzia Eleonore King z Sądu Opiekuńczego nakazała kontynuowanie nawadniania mężczyzny i wznowienie jego dożywiania do godziny 19 w środę 13 stycznia. Część krewnych pacjenta wnioskowała o zgodę na transport do Polski i możliwość zbadania przez polskiego lekarza. Przekonywano, jego stan od poprzedniej rozprawy się zmienił, co wymaga kolejnej konsultacji medycznej. Sędzia odrzuciła wnioski powołując się na opinie brytyjskich lekarzy, z których wynika, że Polak jest w stanie wegetatywnym, a transport do Polski nie ma sensu, ponieważ na miejscu pozostają żona i dzieci mężczyzny, którzy opowiadają się za odłączeniem go od aparatury. Przeciwnego zdania nadal są matka, dwie siostry oraz siostrzenica.

Krewni proszą premiera o interwencję

– Odrzucenie apelacji przez brytyjski sąd umożliwia nam ponowne złożenie wniosku do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Musimy to zrobić do środy do godziny 19. Do tego czasu brat będzie podłączony do aparatury - powiedziała w rozmowie z TVP Info siostra mężczyzny. Krewni pacjenta zwrócili się również z prośbą do Mateusza Morawieckiego o interwencję w ETPC. Prawnicy zaznaczają jednak, że w takim wypadku Polska musiałaby oficjalnie uznać, że Zjednoczone Królestwo naruszyło artykuł Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

Czytaj też:
Uwaga! TVN: Latami zbierała w mieszkaniu śmieci. „Albo coś nas zeżre, albo spali nas”

Źródło: TVP Info
 0

Czytaj także