Nawalny pokazał „pałac dla Putina”. Posiadłość robi wrażenie

Nawalny pokazał „pałac dla Putina”. Posiadłość robi wrażenie

Posiadłość rzekomo wybudowana dla Władimira Putina
Posiadłość rzekomo wybudowana dla Władimira Putina / Źródło: YouTube / Алексей Навальный
Na niecałe dwa dni po aresztowaniu Aleksieja Nawalnego do sieci trafił film o „pałacu dla Putina”. W materiale ukazano imponującą posiadłość wybudowaną dla prezydenta Rosji, we wnętrzach której znajduje się m.in. kasyno.

Trwający niespełna dwie godziny film pojawił się w serwisie YouTube 19 stycznia i zebrał już ponad 19 mln wyświetleń. Materiał poświęcony jest posiadłości leżącej w Gelandżyku na południowym wybrzeżu Morza Czarnego, a jego autorami są Aleksiej Nawalny i jego współpracownicy.

Wybudowanie „pałacu dla Putina” miało kosztować 1,1 miliarda euro i zostać opłacone „największą łapówką w historii”. Oficjalnie jej właścicielem miał być biznesmen Aleksandr Ponomarienka, ale w rzeczywistości należy do ludzi z bliskiego otoczenia prezydenta kraju.

Posiadłość Putina. Teatr, kasyno i winnice

Zdaniem autorów filmu łączna powierzchnia posiadłości jest 39 razy większa od księstwa Monako. Na terenie rezydencji znalazły się z kolei: lodowisko, winnice, teatr, kasyno, świątynię, herbaciarnię oraz lądowisko dla helikopterów. – To najbardziej tajny i dobrze strzeżony obiekt w Rosji – mówił Nawalny na nagraniu. – To nie jest wiejski dom, chata czy rezydencja. To całe miasto, a raczej królestwo – dodał opozycjonista, który od niedzieli 17 stycznia przebywa w areszcie.

Dalej Nawalny przekazał, że na terenie „pałacu dla ” wytyczono strefę zakazu lotów oraz przejście graniczne. – To jak oddzielne państwo w Rosji. A w tym państwie jest jeden i niezastąpiony car. Putin – dodał.

Do sprawy odniósł się już rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Zaznaczył, że nieruchomość nie należy do Putina. Jak dodał, podobne zarzuty pojawiały się już w przeszłości i za każdym razem były dementowane przez otoczenie prezydenta.

Czytaj też:
Aleksiej Nawalny pisze z aresztu. „Nie żałuję powrotu”

Źródło: Deutsche Welle
+
 1

Czytaj także