Teksas. Amerykanie „podpalają” śnieg, żeby udowodnić, że jest fałszywy. Nowa teoria spiskowa

Teksas. Amerykanie „podpalają” śnieg, żeby udowodnić, że jest fałszywy. Nowa teoria spiskowa

Próba podpalenia śniegu
Próba podpalenia śniegu / Źródło: Twitter / @BaileyCarlin
Teoria spiskowa o sztucznym śniegu viralowo szerzy się w Stanach Zjednoczonych, szczególnie w zasypanym śniegiem Teksasie. Amerykanie za pomocą zapalniczek i świeczek rzucili się do udowadniania, że śnieg się nie topi, a płonie. Ich zdaniem to nie jest prawdziwy śnieg, tylko efekt rządowego spisku. A dlaczego w rzeczywistości śnieg nie topi się tak łatwo?

W ostatnich dniach zima zaatakowała Stany Zjednoczone. Największym poszkodowanym jest Teksas, w którym temperatury spadły nawet do -17 stopni, co jak na ten region jest pogodową anomalią. Teksańczycy mają duży problem, bo ich domy nie są przystosowane do takich temperatur, a w większości nie ma nawet kaloryferów. Mrozów nie wytrzymuje także sieć wodociągowa i energetyczna.

Na tym tle w amerykańskich mediach społecznościowych, przede wszystkim na TikToku i Twitterze zaczęła krążyć teoria spiskowa, że śnieg, który zasypał teksańskie ulice, nie jest prawdziwy. Ma on być efektem działania rządowego spisku administracji Joe Bidena, czy kolejnym podstępem Billa Gatesa.

„To się nie topi, to płonie”

W sieci pojawiła się cała masa filmów, na których ludzie za pomocą zapalniczek lub świeczek próbują podpalić śnieżki. Chcą w ten sposób pokazać, że śnieg się nie topi, że nie kapie z niego ani kropla, a dodatkowo bardzo szybko robi się czarny. Ich zdaniem dowodzi to, że to tak naprawdę nie jest prawdziwy śnieg, a plastik.

twittertwitter

Co ciekawe, teoria o sztucznym śniegu nie została wymyślona w USA. W Polsce w styczniu tego roku w mediach społecznościowych viralowo rozchodził się film nagrany przez mieszkająca w Hiszpanii Polkę. Ona również przekonywała na nagraniu, że śnieg nie jest prawdziwy, a wszystko to chemikalia.

Dlaczego śnieg się nie topi?

Przy okazji filmu z Polką w roli głównej, zjawisko postanowił wyjaśnić znany polski fizyk Tomasz Rożek. Tłumaczy on, że temperatura zapalniczki jest po prostu zbyt niska, żeby na mrozie stopić zbrylona kulkę śniegu, z jaką mamy do czynienia w wypadku śnieżki. A czarne plamy pozostające na śniegu to po prostu zanieczyszczenia z gazu zapalniczki, czy ze świeczki, które pozostają niespalone w procesie chemicznym i osadzają się na śniegu.

Dokładne wyjaśnienie zachodzącego procesu możecie znaleźć w poniższym nagraniu.

Oczywiście wiele z nagrań, które viralowo rozchodzą się w internecie, jest zapewne żartem i trollingiem. Jednak podobnie jak w przypadku innych teorii spiskowych, takich jak teoria o płaskiej ziemi, o koronawirusie roznoszonym przez sieć 5G, czy o mikrochipach w szczepionkach, osób, które wierzą w sztuczny śnieg, jest z całą pewnością mnóstwo.

Czytaj też:
Uchybienia na koreańskiej granicy. Uciekinier godzinami błąkał się po strefie zdemilitaryzowanej

Źródło: WPROST.pl
+
 0

Czytaj także