Meksyk. Polacy porwani na narządy? Onet ujawnia kolejne informacje

Meksyk. Polacy porwani na narządy? Onet ujawnia kolejne informacje

Policja w Meksyku, zdjęcie ilustracyjne
Policja w Meksyku, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Shutterstock / Wirestock Creators
Sprawa trzech Polaków, którzy w połowie lutego wyjechali do pracy w Meksyku jest coraz bardziej skomplikowana. Jeden z mężczyzn nie żyje, drugi jest w śpiączce, trzeci wrócił do kraju, ale praktycznie nie ma z nim żadnego kontaktu. Z informacji Onetu wynika, że mężczyzn porwano, by wyciąć im narządy. Niejasności pojawiają się także w kontaktach ze śledczymi z Meksyku. Rodzina zmarłego 20-latka nie wierzy w podaną przez służby przyczynę zgonu ich bliskiego.

Przypomnijmy, że okoliczności tej bulwersującej sprawy od początku opisuje Onet. Jak wynikało z pierwszych informacji, w połowie lutego trzech Polaków wyjechało do pracy w Meksyku. Kilka dni później, rodzina jednego z nich dostała informację, że 20-latek nie żyje.

Drugi z Polaków przebywa w szpitalu w stanie śpiączki. Jego stan, podaje portal, poprawia się. W sprawie występuje także trzeci Polak, który wrócił do kraju. Jak jednak podaje Onet, kontakt z mężczyzną jest bardzo utrudniony, odmawia on rozmowy z kimkolwiek.

Niejasna przyczyna zgonu 20-latka

Onet ustalił, że mężczyzn prawdopodobnie porwano, by wyciąć im narządy. W sekcji zwłok 20-latka nie ma jednak na ten temat ani słowa. Wątpliwości wzbudza także inna kwestia. Pełnomocnik rodziny ofiary mówi w rozmowie z portalem, że sekcja wykazała, że bezpośrednią przyczyną zgonu mężczyzny było uduszenie, które jasno sugeruje udział w tej tragedii osób trzecich. Śledczy na początku mówili jednak, że 20-latek zmarł w wyniku zaczadzenia. W taką wersję nie wierzy rodzina zmarłego.

Portal ustalił także, że mężczyźni zostali wysłani do Meksyku przez firmę z Małopolski. Na miejscu mieli pracować jako elektromonterzy.

Czytaj też:
Zabójstwo w szkole w Wawrze. Nastoletni zabójca usłyszał surowy wyrok

Źródło: Onet.pl
+
 2

Czytaj także