Święto zmarłych w Meksyku. Nowa tradycja powróciła, zaczęła się od filmu z Bondem

Święto zmarłych w Meksyku. Nowa tradycja powróciła, zaczęła się od filmu z Bondem

Parada zmarłych w Meksyku. Wydarzenie wróciło po przerwie spowodowanej pandemią Źródło:X-news
Meksykanie zupełnie inaczej świętują Dzień Zmarłych, a 1 listopada mieszkańcy tego państwa stawiają na kolorowe czaszki, barwne ołtarze. Jedna z tradycji jest za to stosunkowo młoda i ma związek... z Jamesem Bondem.

Tysiące Meksykanów wzięły udział w dorocznej paradzie z okazji Dnia Zmarłych. Tradycyjne kolorowe czaszki, znicze i ołtarze ze zdjęciami bliskich zmarłych można było zobaczyć w całym mieście. Wydarzenie odbyło się po rocznej przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa. Kultywując tradycję wywodzącą się jeszcze z czasów azteckich Meksykanie świętowali ten dzień wierząc, że ich bliscy wracają na ziemie świętować z nimi.

Parada w święto zmarłych w Meksyku. Ma związek z Jamesem Bondem

Huczna parada zmarłych w stolicy Meksyku ma jednak zdecydowanie krótszą tradycję. To dopiero piąta edycja tej imprezy, której pierwowzór zaprezentowano w filmie o Jamesie Bondzie „Spectre”. Agent 007 poszukiwał wskazówek w śledztwie wśród ludzi przebranych za kościotrupy.

Według meksykańskiej telewizji, nowa forma parada jest rozwinięciem studenckiej tradycji sprzed kilkunastu lat. Jednak uroczystości przed premierą filmu nigdy nie były prowadzone na taką skalę, ani nie cieszyły się taką popularnością.

Władze państwa Meksyk zapłaciły za przedstawienie swojej stolicy w filmie o przygodach agenta 007 aż 20 mln dol. Umowa gwarantowała, że fabuła nie będzie dotyczyła korupcji ani wojny z gangami narkotykowymi.

Czytaj też:
Ich pożegnaliśmy w 2021 roku. Wspominamy zmarłych, wybitnych ludzi ze świata sportu

Źródło: X-news