Jelcyn pochowany na Cmentarzu Nowodziewiczym

Jelcyn pochowany na Cmentarzu Nowodziewiczym

Rosja pożegnała swojego pierwszego prezydenta. Borys Jelcyn został pochowany w Moskwie z honorami należnymi głowie państwa i zwierzchnikowi sił zbrojnych. Spoczął na Cmentarzu Nowodziewiczym, miejscu pochówku wielu zasłużonych Rosjan.

W ostatnią drogę byłego prezydenta odprowadzili bliscy, przyjaciele i współpracownicy, w tym jego następca Władimir Putin.

Wśród kilkuset uczestników tej ceremonii były także osobistości oficjalne z zagranicy, m.in. były prezydent Polski Lech Wałęsa, a także eksprezydenci USA - Bill Clinton i George Bush senior. Unię Europejską reprezentowała komisarz ds. stosunków zewnętrznych Benita Ferrero-Waldner.

Nabożeństwo nad grobem odprawił arcybiskup Arseniusz, wikariusz patriarchy Moskwy i Wszechrusi Aleksego II, który z powodu choroby nie brał udziału w uroczystościach pogrzebowych.

Trumnę z ciałem Jelcyna przywieziono na cmentarz na lawecie armatniej podczepionej do transportera opancerzonego. Do grobu złożono ją przy dźwiękach hymnu Rosji. Oddano honorową salwę armatnią.

Byłego prezydenta pochowano w głównej alei. Jego rodzina nie zgodziła się, by spoczął w sektorze, w którym chowani są przywódcy państwowi i dowódcy wojskowi, obok małżonki b. prezydenta ZSRR Michaiła Gorbaczowa - Raisy Gorbaczowej i swojego rywala z wyborów prezydenckich 1996 roku - generała Aleksandra Lebiedzia, co początkowo proponowały władze Moskwy.

Nabożeństwo żałobne odbyło się w soborze Chrystusa Zbawiciela, głównej świątyni Rosji, nieopodal Kremla. W zastępstwie Aleksego II, który przebywa na leczeniu za granicą, koncelebrowali je trzej najstarsi członkowie Świętego Synodu: metropolita kruticki i kołomieński Juwenaliusz, metropolita smoleński i kaliningradzki Cyryl oraz metropolita kałuski i borowski Klemens.

Ten pierwszy odczytał posłanie od zwierzchnika rosyjskiego Kościoła prawosławnego. Aleksy II podkreślił w nim, że po raz pierwszy od ponad 100 lat Rosja żegna swojego przywódcę w cerkwi. "Nasz ojczyzna, Rosja, żyje dzisiaj pełnowartościowym życiem; wraca do odwiecznych tradycji" - dodał patriarcha.

Aleksy II wskazał, że "będąc silną osobowością, (Jelcyn) wziął na siebie odpowiedzialność za losy Rosji w trudnym okresie radykalnych przemian". Zauważył też, że były prezydent "dobrze odnosił się do rosyjskiej Cerkwi prawosławnej".

"Historia wystawi kiedyś zmarłemu obiektywną ocenę. My módlmy się za spokój jego duszy" - wskazał patriarcha.

Przed nabożeństwem hołd Borysowi Jelcynowi oddali m.in. prezydent Władimir Putin i b. prezydent ZSRR Michaił Gorbaczow. Pierwszego prezydenta Rosji pożegnali również goście z zagranicy, w tym - w imieniu władz Polski - Lech Wałęsa.

Wałęsa złożył też kondolencje wdowie po zmarłym w poniedziałek Jelcynie - Nainie, a także jego córkom - Tatianie i Jelenie oraz innym członkom rodziny.

Po nabożeństwie kondukt z trumną byłego prezydenta, w asyście honorowej motocyklistów, przejechał m.in. obok Kremla i Białego Domu (siedziby rządu); w obu tych siedzibach rosyjskich władz zmarły przywódca pracował w różnych okresach.

Borys Jelcyn, zwany przez rodaków "carem Borysem", jest pierwszym po zmarłym w 1894 roku carze Aleksandrze III władcą Rosji, którego pochowano zgodnie z tradycją prawosławną.

Jego ciało złożono do grobu w trzecim dniu po śmierci. Pierwsze nabożeństwo za eksprezydenta odprawiono we wtorek wieczorem. Na noc trumnę pozostawiono w świątyni; klerycy bez przerwy czytali przy niej psalmy ze Starego Testamentu. Rano odprawiono nabożeństwo za spokój duszy zmarłego.

W ciągu 20 godzin, przez które otwarta trumna z ciałem Jelcyna była wystawiona na widok publiczny w soborze Chrystusa Zbawiciela hołd osobiście oddało mu około 25 tys. Rosjan.

Eksprezydent jest pierwszą osobą, którą żegnano w tej odbudowanej z jego inicjatywy świątyni. Przez kilkadziesiąt lat w miejscu zburzonego z rozkazu Stalina soboru stał otwarty basen.

pap, ss, ab

Czytaj także