Wojna na Ukrainie. Irpień jest odcięty od świata. „Nie ma żywności, światła, wody i ciepła”

Wojna na Ukrainie. Irpień jest odcięty od świata. „Nie ma żywności, światła, wody i ciepła”

Zniszczony most w Irpieniu
Zniszczony most w Irpieniu Źródło: Newspix.pl / ZUMA
Od 12 dni Ukraina walczy z rosyjską inwazją. Dramatyczna sytuacja jest w Irpieniu, gdzie mieszkańcy odcięci są od dostaw żywności, wody oraz elektryczności.

Ukraiński sztab generalny poinformował o dramatycznej sytuacji w Irpieniu pod Kijowem. Miasto od blisko trzech dni jest praktycznie odcięte od świata. W oficjalnym komunikacie podkreślono, że brakuje wody i ciepła. W mieście nie ma dostępu do światła, ograniczono także dostawy żywności. Mieszkańcy próbowali pieszo i autobusami ewakuować się z miasta. Rosjanie strzelali do cywilów, zabili co najmniej osiem osób, w tym dzieci.

„Okupanci, łamiąc międzynarodowe prawo humanitarne, ostrzeliwują cywili, biorą jako zakładników kobiety i dzieci, rozmieszczają uzbrojenie w dzielnicach mieszkalnych, celowo tworzą kryzys humanitarnych w zajętych miejscowościach” – napisano w komunikacie Sztabu Generalnego.

Wojna na Ukrainie. Burmistrz dementuje informacje

Strona ukraińska dodała, że „ przygotowuje inscenizowane reportaże dla lokalnych mediów, w których pokazuje rzekome humanitarne zachowania swoich wojsk”. Armia ukraińska jest pokazywana wyłącznie w negatywnym świetle. Burmistrz miasta poinformował, że część Irpienia została zajęta przez okupantów, a natomiast w drugiej części nadal trwają walki. Ołeksandr Markuszin zdementował pojawiające się w sieci doniesienia, że miasto się poddało.

Trudna sytuacja jest także w innym podkijowskim mieście – Buczy. Według lokalnych władz tutaj również brakuje wody, prądu oraz żywności.

Czytaj też:
Wojna na Ukrainie. Mer Hostomela zastrzelony przez Rosjan. „Zmarł rozdając chleb”