Dzień pyrrusowego zwycięstwa. 9 maja, czyli przegląd wszystkich klęsk Rosji

Dzień pyrrusowego zwycięstwa. 9 maja, czyli przegląd wszystkich klęsk Rosji

Nocne przygotowania przed zbliżającą się paradą
Nocne przygotowania przed zbliżającą się paradą / Źródło: Newspix.pl / ZUMA
Tegoroczna parada na Placu Czerwonym to przede wszystkim dzień ukraińskiego zwycięstwa nad rosyjskim faszyzmem. Defilada, mająca być demonstracją siły, będzie w istocie pokazem rozmiarów strat, jakie moskiewski reżim poniósł w starciu z demokracją.

Z dnia zwycięstwa nad faszyzmem zrobił nam się dzień zwycięstwa nad raszyzmem. Tak Ukraińcy nazywają rosyjską odmianę faszyzmu, który na naszych oczach ponosi spektakularną klęskę. Miarą tej porażki jest 30 procentowa redukcja rozmiarów tegorocznej defilady na Placu Czerwonym. Tradycyjna demonstracja wielkoruskiego militaryzmu musi uwzględnić straty, jakie Ukraińcy zadali samozwańczemu imperium Putina.

Z trybuny honorowej, umieszczonej nad mumią Lenina, prezydent Rosji nie zobaczy więc ani nowoczesnych rosyjskich czołgów, ani samolotów, ani artylerii czy systemów rakietowych. Z opublikowanych przez rosyjskie ministerstwo obrony planów defilady wynika, że braki w ciężkim uzbrojeniu, którymi Moskwa lubi chwalić się z okazji Dnia Zwycięstwa są takie, że dla niepoznaki zastępuje się je wysłużonym sprzętem z czasów sowieckich.

Powody niedoborów w sprzęcie są takie, że albo został on zniszczony przez Ukraińców, albo jest niezbędny do podtrzymania kulejącej „specjalnej operacji wojskowej”, jak reżim nazywa .

Artykuł został opublikowany w 18/2022 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 2

Czytaj także