Aparat „z historią” skradziony przez Rosjan. Ukraińcy pokazali zapisane zdjęcia

Aparat „z historią” skradziony przez Rosjan. Ukraińcy pokazali zapisane zdjęcia

Aparat cyfrowy prawdopodobnie został skradziony pod Kijowem
Aparat cyfrowy prawdopodobnie został skradziony pod Kijowem Źródło: Facebook / 24 ОМБр імені короля Данила
Żołnierze ukraińskiej 24. brygady zmechanizowanej znaleźli aparat, który został skradziony przez Rosjan w połowie maja, prawdopodobnie pod Kijowem. Na zdjęciach okupanci żartują i piją kawę. Ponad 1000 zapisanych fotografii prawdopodobnie zrobili poprzedni właściciele. Nie wiadomo, jaki jest ich los.

Ukraińscy żołnierze zauważyli aparat cyfrowy w rosyjskim pojeździe opancerzonym po bitwie w obwodzie ługańskim, w połowie maja. Wojskowy z jednostki, która znalazła aparat opowiedział o okolicznościach. – Rosjanie zabrali ze sobą aparat do amfibii i po udanym zniszczeniu załogi pojazdu ten aparat został znaleziony w środku – relacjonował w rozmowie z Radiem Wolna Europa.

Rzecznik ukraińskiej armii, Nazar Ilnytsky powiedział, że aparat prawdopodobnie został skradziony przez Rosjan pod Kijowem, wiele wskazuje na to, że na północnych przedmieściach Hostomela. Przypuszcza, że Rosjanie zostali potem przeniesieni na wschód Ukrainy i zabrali go ze sobą. Na zdjęciach zostali uwiecznieni Rosjanie z 31. Brygady Powietrznodesantowej z siedzibą w rosyjskim mieście Uljanowsk. Ich losy nie są znane.

1000 zdjęć właścicieli na karcie pamięci. „Mamy nadzieje, że wszystko w porządku”

„Ten aparat ma swoją historię. Rosyjscy okupanci ukradli go z cywilnego domu zwykłych Ukraińców w obwodzie kijowskim i zabrali ze sobą aż do obwodu ługańskiego. Ze względu na ich niski poziom IQ mamy tutaj niewielki wybór portretów okupantów z 31. brygady rosyjskich Sił Powietrznych, którzy popełniają swoje okrucieństwa na Ukrainie” – napisali na Facebooku żołnierze ukraińskiej 24. Brygady zmechanizowanej. Na 11 zdjęciach widać, jak Rosjanie żartują w przerwie od walk w obwodzie ługańskim. Nagrali także trzy krótkie filmy.

facebook

W aparacie znaleziono też ponad 1000 zdjęć osób, do których wcześniej należał, być może właścicieli. Ze względu na ochronę prywatności udostępniono tylko jedno zdjęcie pary. „Mamy szczerą nadzieję, że z właścicielami aparatu, których zdjęć Rosjanie nawet nie wykasowali z karty pamięci, wszystko jest w porządku i niedługo będziemy mogli zwrócić im ich aparat, który przebył długą drogę” – napisano.

Czytaj też:
Tego Rosjanie nie przewidzieli. Ukradli maszyny za 5 milionów, ale wyśledził ich GPS

Źródło: Radio Wolna Europa
 0

Czytaj także