Konflikt NATO z Rosją, a sprawa przesmyku suwalskiego. Gen. Skrzypczak krytyczny: Kluczowe będzie co innego

Konflikt NATO z Rosją, a sprawa przesmyku suwalskiego. Gen. Skrzypczak krytyczny: Kluczowe będzie co innego

Polscy żołnierze podczas ćwiczeń NATO
Polscy żołnierze podczas ćwiczeń NATO Źródło: NATO
Dyskusji o roli i znaczeniu przesmyku suwalskiego w hipotetycznej wojnie NATO – Rosja nie ma końca. Politycy za wszelką cenę starają się podkreślić znaczenie tego miejsca jako kluczowego w przypadku wojny. Wojskowi oczywiście im wtórują, budując wojskowe uzasadnienia. I uwaga wszystkich skupia się na tym politycznym akcencie, dzielącym Polskę od Litwy. Politycznym w aspekcie linii na politycznej mapie Europy. I nic więcej nie znaczącej.

W tej dyskusji, toczącej się od kilku lat, brak jest wielu elementów, bez których jakakolwiek dyskusja i rozpatrywanie przebiegu wojny są nieuzasadnione. Wszyscy zapominają o otoczeniu geograficznym i politycznym przesmyku. O implikacjach wynikających z historii i o tym, co może w tym otoczeniu już się wydarzyło i może wydarzyć się w najbliższej perspektywie.

W rozważaniach uwaga wszystkich skupiona jest na utrzymaniu przesmyku za wszelką cenę, przede wszystkim dla zachowania komunikacji sojuszniczej poprzez Polskę do krajów bałtyckich. I w zasadzie na tym kończy się wszelka dyskusja, która jednak – moim zdaniem – poprzez skupianie się tylko na tym wycinku terenu, dzielącym Polskę od Litwy, jest pozbawiona uzasadnienia militarnego, opartego o analizę strategiczną, dotyczącą prawdopodobnego przebiegu konfliktu.

Źródło: Wprost
 1

Czytaj także