Co najmniej 76 zginęło po gwałtownych protestach w Iranie. Władze rzucają oskarżenia pod adresem USA

Co najmniej 76 zginęło po gwałtownych protestach w Iranie. Władze rzucają oskarżenia pod adresem USA

Protesty w Iranie
Protesty w Iranie Źródło: PAP/EPA / STR
W Iranie wrze po śmierci 22-letniej Mahsy Amini zatrzymanej przez policję obyczajową. W wyniku starć ze służbami bezpieczeństwa zginęło już co najmniej 76 osób.

Od kilku dni Irańczycy wychodzą na ulice, aby zaprotestować przeciwko działaniom władz. Fala demonstracji ma związek ze śmiercią Mahsy Amini. 22-latka została zatrzymana przez policję obyczajową. Według funkcjonariuszy kobieta była nieodpowiednio ubrana - nakrycie głowy miało odsłaniać zbyt dużą jej część.

Z informacji przekazanych przez policję wynika, że Kurdyjka tuż po przewiezieniu na komisariat doznała nagłego ataku serca. Następnie zapadła w śpiączkę a po trzech dniach zmarła. Zupełnie inny scenariusz przedstawiają świadkowie zatrzymania kobiety. Według ich relacji policjanci mieli w radiowozie dotkliwie pobić Mahsę Amini. Rodzina zmarłej dodaje, że nie uskarżała się ona na żadne dolegliwości zdrowotne, które mogłyby doprowadzić do nagłego ataku serca.

Ofiary śmiertelne po protestach w Iranie

Oficjalnie władze w Teheranie podają, że w wyniku zamieszek w trakcie protestów zginęło 41 osób. Według Iran Human Rights liczba zabitych demonstrantów w protestach antyrządowych w Iranie wzrosła do co najmniej 76. Agencja Associated Press przekazała, że zatrzymano co najmniej 1200 uczestników manifestacji. Aby utrudnić organizację manifestacji władze zablokowały dostęp do najważniejszych serwisów społecznościowych, od WhatsAppa i Skype'a po TikToka i Telegram.

twitter

Władze w Iranie oskarżają USA

Jak podała agencja Reutera, irańskie władze oskarżają Stany Zjednoczone o wykorzystywanie sytuacji do próby zdestabilizowania kraju. Rzecznik irańskiego ministerstwa spraw zagranicznych Nasser Kanaani stwierdził, że „USA robią wszystko, aby osłabić stabilność i bezpieczeństwo kraju i nie wahają się nawet przed wspieraniem antyrządowych protestów”.

Przedstawiciel irańskiego MSZ zamieścił post na Instagramie, w którym padły oskarżenia nie tylko pod adresem Stanów Zjednoczonych, ale również wielu państw europejskich. Według Nassera Kanaaniego „tragiczny wypadek” jest wykorzystywany do tego, aby wspierać zamieszki. Dodał, że władze niektórych krajów całkowicie ignorują fakt, że na ulice wyszły miliony ludzi, którzy popierają system.

Choć rzecznik MSZ nie wymienił wprost żadnego z europejskich krajów, mógł mieć na myśli m.in. Niemcy. W poniedziałek 26 września ambasador Iranu w Berlinie został wezwany do niemieckiego MSZ. Z kolei Stany Zjednoczone nałożyły sankcje na irańską policję obyczajową.

Czytaj też:
Iran ogarnięty masowymi protestami, kobiety palą hidżaby. Co najmniej 35 osób nie żyje

Źródło: Reuters
 1

Czytaj także