Joe Biden popełnił niezręczną gafę, wspominając o zmarłej kongresmence. „Gdzie jest Jackie?”

Joe Biden popełnił niezręczną gafę, wspominając o zmarłej kongresmence. „Gdzie jest Jackie?”

Prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden.
Prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden. Źródło: Gints Ivuskans/shutterstock.com
Prezydent USA Joe Biden zapytał podczas konferencji, czy na sali jest obecna kongresmenka ze stanu Indiana Jackie Walorski. Zapomniał, że kobieta zginęła w wypadku samochodowym na początku sierpnia.

Jackie – a właściwie Jacqueline – Walorski była członkiem Izby Reprezentantów, czyli izby niższej Kongresu Stanów Zjednoczonych. Zasiadała tam nieprzerwanie od 2012 r. z ramienia Partii Republikańskiej, reprezentując stan Indiana.

Jak sugeruje jej nazwisko, miała częściowo polskie korzenie. Walorski zginęła 3 sierpnia tego roku w wypadku samochodowym. Miała 59 lat.

twitter

„Jackie, jesteś tu?”

Jak donosi brytyjska telewizja „Sky News”, prezydent Joe Biden popełnił niezręczną gafę podczas konferencji prasowej, która odbyła się w środę, 28 września. Po złożeniu podziękowań dla organizatorów wydarzenia, Biden publicznie zapytał, czy na sali jest obecna nieżyjąca kongresmenka.

- Jackie, jesteś tu? Gdzie jest Jackie? – powiedział prezydent, po czym dodał – Musi jej tu nie być.

Wyjaśnijmy, że gdyby nie tragiczny wypadek Walorski powinna była pojawić się podczas konferencji, która została poświęcona walce z głodem. Była ona bowiem jednym z autorów projektu ustawy, która ma przeciwdziałać temu problemowi.

Biden składał kondolencje rodzinie Walorski

Sytuacja jest tym bardziej zaskakująca, że po śmierci polityk z Indiany Biały Dom wydał oświadczenie, w którym złożono kondolencje jej rodzinie.

W oświadczeniu napisano, że Biden i jego żona Jill są „zszokowani i zasmuceni” nagłą śmiercią pani Walorski. Ponadto, jak przekazał mediom jej brat, Keith Walorski, prezydent przekazał również wyrazy współczucia drogą telefoniczną.

Rzecznik Bidena próbowała ratować sytuację

Biden nie zreflektował się, że zaliczył wpadkę. Dostrzegła ją jednak obecna na sali sekretarz prasowy Białego Domu Karine Jean-Pierre. Próbowała ratować sytuację, zasypując dziennikarzy różnego rodzaju informacjami.

Na przykład oświadczyła, że Biden podpisze lada dzień zgodę na nazwanie kliniki dla weteranów w Indianie imieniem kongresmenki. Nie przyznała jednak, że jej przełożony popełnił błąd, ani za niego nie przeprosiła.

Czytaj też:
Huragan Ian sieje spustoszenie na Florydzie. Ponad 2 miliony domów bez prądu

Opracował:
Źródło: news.sky.com
 0

Czytaj także