Wyjazdy brytyjskich posłów pod ostrzałem. Seksturystyka i nadużywanie alkoholu

Wyjazdy brytyjskich posłów pod ostrzałem. Seksturystyka i nadużywanie alkoholu

Pałac Westminsterski, zdjęcie ilustracyjne
Pałac Westminsterski, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / pisaphotography
Brytyjskim parlamentarzystom podczas zagranicznego wyjazdu zamówiono prostytutki. Nie wiadomo, czy politycy skorzystali z ich usług oraz, czy wiedzieli o tym fakcie. Wyjazdy brytyjskich ponadpartyjnych grup posłów znowu są krytykowane.

Do hotelu brytyjskich parlamentarzystów podczas podróży zagranicznej do niewymienionego z nazwy kraju dyktatorskiego zostały zamówione prostytutki – poinformował brytyjski The Times. Sprawa dotyczyła ponadpartyjnej grupy posłów (APPG – All Party Parliamentary Group). Nie wiadomo, czy politycy skorzystali z usług pracownic seksualnych oraz, czy wiedzieli wcześniej, że znajdą się w ich pokojach.

Temat ujrzał światło dzienne w związku z ostrzeżeniami, że politycy mogą być poddani szantażowi z powodu ich zachowania za granicą. Część z bardziej doświadczonych przedstawicieli rządu obawia się, że sprawa może zostać wykorzystana przeciwko tym politykom, którzy źle się zachowują. Śledztwo w tej sprawie przeprowadziło też w zeszłym miesiącu Politico.

Wielka Brytania. Naganne zachowanie parlamentarzystów podczas zagranicznych wyjazdów

Pojawiły się doniesienia, że parlamentarzyści podczas wizyt zagranicznych uprawiają seksturystykę. Słychać było głosy, że jeden z byłych konserwatywnych posłów podczas wizyty w kraju południowo-wschodniej Azji pytał o drogę do najbliższej agencji towarzyskiej. Były minister miał z kolei zostać po oficjalnym zakończeniu podróży służbowej, z powodu „zainteresowania kobietami”. Kolejną sprawą ma być intensywne nadużywanie alkoholu, przez co brytyjscy politycy opuszczają spotkania.

Downing Street komentując sprawę stwierdziło, że głoszone zachowanie parlamentarzystów podczas podróży zagranicznych było „wyraźnie bardzo niepokojące”. Rzecznik Rishi’ego Sunaka podkreślił, że brytyjski premier stoi na stanowisku, że „posłowie powinni ciężko pracować dla społeczeństwa”. Dodał również, że potencjalna reforma APPG nie jest sprawą rządu.

Czytaj też:
Skandalista książę Andrzej bez tytułów. Zyska na tym królowa małżonka Camilla
Czytaj też:
Wielka Brytania. Rasistowski skandal z Pałacu Buckingham przeniósł się do sieci

Źródło: The Times / Politico