Tajemniczy lot z Moskwy do Bobrujska na Białorusi. „Może być powiązany z Grupą Wagnera”

Tajemniczy lot z Moskwy do Bobrujska na Białorusi. „Może być powiązany z Grupą Wagnera”

Logo Grupy Wagnera. Zdjęcie ilustracyjne
Logo Grupy Wagnera. Zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / Dmitriy Kandinskiy
W pobliżu obozu Grupy Wagnera na Białorusi wylądował rosyjski samolot transportowy. Podejrzewa się, że maszyna zabierze na pokład należący do najemników sprzęt. Wbrew pozorom, nie musi on trafić na Ukrainę.

23 sierpnia w obwodzie twerskim w Rosji rozbił się samolot Embraer Legacy 600C, który leciał z Moskwy do Petersburga.

Prigożyn nie żyje, ale Grupa Wagnera istnieje

W katastrofie zginęły wszystkie osoby, które znajdowały się na pokładzie. Jedną z ofiar był powiązany z Kremlem biznesmen Jewgienij Prigożyn, właściciel Grupy Wagnera. Do niego należał także wspomniany wcześniej samolot.

Śmierć Prigożyna nie zakończyła jednak istnienia Grupy Wagnera. Kierowanie tą prywatną armią najemników przejął syn biznesmena – Paweł. Pod koniec października pojawiły się doniesienia o kolejnej rekrutacji w szeregi wagnerowców.

Nowy zarząd Grupy Wagnera przyleciał na Białoruś?

„Biełaruski Hajun” to konspiracyjna grupa blogerów którzy monitorują ruchy żołnierzy i uzbrojenia na terytorium Białorusi. We wtorek, 28 listopada, grupa poinformowała na Telegramie o tajemniczym locie z Moskwy do Bobrujska w środkowej części Białorusi.

Na tamtejszym lotnisku wojskowym wylądował samolot Ił-76, który należy do rosyjskich linii lotniczych Abakan Air. „Biełaruski Hajun” podejrzewa, że na pokładzie maszyny mógł znajdować się nowy zarząd Grupy Wagnera. Wspomniane lotnisko znajduje się zaledwie ok. 60 km od miejscowości Cel, gdzie wciąż znajduje się obóz wagnerowców.

„Nie można wykluczyć, że dzisiejszy przylot samolotu Abakan Air może być powiązany z działalnością Grupy Wagnera. Być może ten samolot zabierze jeszcze trochę dobytku najemników, który jest przechowywany w obozie” – czytamy we wpisie białoruskich blogerów.

Sprzęt wagnerowców trafi do Mali?

Wbrew pozorom, sprzęt najemników wcale nie musi trafić na front na Ukrainie. Niewykluczone, że zostanie przetransportowany do jednego z krajów w Afryce, gdzie także stacjonuje Grupa Wagnera. Wskazuje na to trasa lotu, który wystartował z Bobrujska kilka tygodni temu.

„To właśnie do Bobrujska w nocy 12 października przyleciał kolejny samolot tych samych linii (...). Następnie udał się przez Mineralne Wody (Federacja Rosyjska) i Dżerbę (Tunezja) prosto do Bamako (Mali), gdzie stacjonują najemnicy Grupy Wagnera” – wyjaśnił „Biełaruski Hajun”.

Czytaj też:
Pierwsza taka wizyta Ławrowa od wybuchu wojny. Odwiedzi kraj NATO
Czytaj też:
Werbunek kobiet do rosyjskiej armii najemników. Niektóre zostaną snajperami

Źródło: t.me/Hajun_BY