Sikorski: tarcza antyrakietowa sprawą NATO, nie UE

Sikorski: tarcza antyrakietowa sprawą NATO, nie UE

Były minister obrony w rządzie PiS, typowany na ministra spraw zagranicznych lub obrony w nowym rządzie PO Radosław Sikorski uważa, że zainstalowanie elementów antyrakietowej tarczy USA w Polsce nie jest przesądzone. Sama zaś tarcza jest w większym stopniu sprawą NATO niż Unii Europejskiej.

Występując w niedzielę w programie BBC World "Have Your Say", w którym telewidzowie z całego świata dzwonią z pytaniami do zaproszonego gościa, Sikorski powiedział, że "nic nie wie o tym, by któryś z krajów UE protestował przeciwko możliwej instalacji elementów amerykańskiej tarczy w Polsce". Dał przy tym do zrozumienia, iż "nie jest to sprawa UE, lecz przede wszystkim NATO".

Na stwierdzenie pytającego, że Polska jest "dziwnym miejscem do zainstalowania urządzeń, które mają chronić USA przed domniemanym atakiem ze strony irańskich pocisków" i wyrażoną wątpliwość, czy amerykańskie instalacje wzmocnią bezpieczeństwo Polski, Radosław Sikorski odpowiedział, iż nowy rząd jeszcze nie powstał, a zatem nie miał okazji zapoznać się ze szczegółami polsko-amerykańskich negocjacji w tej sprawie.

Dodał, że zainstalowanie wyrzutni w północno-zachodniej Polsce na obecnym etapie nie jest przesądzone, ale wskazał, iż Waszyngton jest wojskowym i politycznym sojusznikiem Polski i dlatego polski rząd poważnie rozpatrzy amerykański wniosek, tak samo jak zrobiłyby to rządy innych krajów sojuszniczych USA.

Według Sikorskiego zaangażowanie Polski w Iraku dało polskiej armii "bardzo ważne doświadczenia", ale rząd SLD angażując się wojskowo w Iraku po stronie USA "mógł wytargować lepsze warunki" (na których to zaangażowanie nastąpiło - PAP).

"Udział Polski w operacji irackiej był sukcesem, o dalszym stacjonowaniu polskiego kontyngentu (przyszły polski) rząd będzie rozmawiał z władzami Iraku i skonsultuje się z sojusznikami. Jeżeli dojdzie do redukcji polskiego kontyngentu, lub nawet jego zupełnego wycofania, to nastąpi to na sposób brytyjski, a nie hiszpański" - zaznaczył.

Stosunek Rosji do jej sąsiadów określił Sikorski jako "drażliwy". W jego ocenie Rosja nie wyszła jeszcze "z postimperialnej traumy", ale podkreślił potrzebę rozwoju dobrych stosunków z Moskwą i patrzenia w przyszłość mimo historycznych zaszłości: "Polska ma ważne interesy w UE, które mają skutki dla Rosji. Polska musi być współautorem wschodniej polityki UE".

Radosław Sikorski sądzi, że w sprawie rosyjskiego embarga na import mięsa z Polski idzie o ważne zasady: "Jeżeli polskie produkty mięsne spełniają standardy unijne, jeśli są wystarczająco dobre dla rynku niemieckiego, brytyjskiego i francuskiego, to oznacza iż są wystarczająco dobre, by je eksportować gdziekolwiek. Partnerzy handlowi UE nie mogą wybierać, z którymi krajami Unii handlują, a z którymi nie. Polska jest we wspólnej strefie europejskiego handlu i takim samym członkiem jak inni".

ab, pap

Czytaj także

 0