"Nie ma dowodu, że Iran posiada bombę atomową"

"Nie ma dowodu, że Iran posiada bombę atomową"

- Dyrektor generalny Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) Mohammed ElBaradei oświadczył w CNN, że nie dysponuje żadnym dowodem, iż Iran podjął działania w celu wyprodukowania bomby atomowej.

"Nie otrzymałem żadnej informacji o konkretnym i uruchomionym militarnym programie nuklearnym" (Iranu) - oświadczył ElBaradei. Ocenił, że ostatnie groźby USA w sprawie ewentualnej interwencji militarnej w tym kraju są jedynie "dolewaniem oliwy do ognia".

Szef MAEA skrytykował również Izrael za zbombardowanie we wrześniu domniemanych instalacji nuklearnych w Syrii i zażądał podania informacji na temat celu ataku.

"Do dziś nie dostaliśmy najmniejszej informacji na temat potajemnej aktywności nuklearnej (w Syrii)" - zaznaczył ElBaradei.

Dodał, że "jeśli jakiś kraj ma informacje, że inne państwo pracuje nad programem nuklearnym, powinno zgłosić się do nas". Podkreślił, że to MAEA jest uprawniona do kontroli na miejscu. "Ale najpierw bombardowanie, a potem zadawanie pytań - to podkopuje system i nie przynosi żadnego rozwiązania" - zaznaczył szef MAEA.

Bezpośrednio po ataku 6 września pojawiły się informacje, że celem bombardowania mogły być syryjskie zakłady nuklearne, choć w prasie w USA przeważały wtedy opinie, że Izraelczycy trafili raczej w magazyny rakiet balistycznych produkowanych z pomocą Korei Północnej.

Jednak w połowie października "New York Times" podał, powołując się na anonimowe źródła rządowe, że Izrael zbombardował częściowo zbudowany reaktor atomowy wzorowany na reaktorze w Korei Północnej. Syria miała go używać do produkcji paliwa do broni nuklearnej.

Syryjski prezydent Baszar Asad oświadczył, że celem ataku był "nieczynny budynek wojskowy".

ab, pap

Czytaj także

 0