Dzięki napędowi warp odbędziemy międzygwiezdne podróże? Odkrycie naukowców zaskakuje

Dzięki napędowi warp odbędziemy międzygwiezdne podróże? Odkrycie naukowców zaskakuje

Droga mleczna / zdjęcie ilustracyjne
Droga mleczna / zdjęcie ilustracyjne Źródło:Pixabay / FelixMittermeier
Człowiek nie postawił jeszcze nogi na Marsie, co nie przeszkadza jednak naukowcom myśleć o podróżach międzygwiezdnych. Problem w tym, że jedynym prawdopodobnym rozwiązaniem, który przybliży nas do osiągnięcia celu, jest napęd warp. Do niedawna uważano, że to ślepy zaułek, bo choć koncepcja ta jest niesamowita, to jednak jest czystą fikcją. Czy na pewno?

Jak podaje portal Science Alert, prędkość maksymalna, jaką mogą osiągnąć statki, wynosi blisko 300 tysięcy kilometrów na sekundę (w takim tempie światło mknie przez próżnię). Redakcja podkreśla, że „nic, co ma masę”, nie może rozwinąć prędkości większej niż 300 tys. km/s. By jednak odbywać dalekie podróże, potrzebujemy być w kosmosie znacznie szybsi.

Fascynująca koncepcja naukowców

Naukowcy wiedzą też, że „tkanina czasoprzestrzeni może się wypaczać i zginać”. Środkiem do tego w teorii mógłby być napęd warp. Co warte podkreślenia – termin ten znany jest w szczególności fanom „Star Treka”. W filmach i serialach mowa m.in. o prędkości warp 1 – co oznacza równą prędkości światła. Termin wymyślił doktor Zefram Cochrane – fikcyjna postać ze „Star Treka”. Jednak w filmach Roberta Wise'a czy Nicholasa Meyera statki kosmiczne mogły przekraczać warp 1. Wokół statku dochodzić miało bowiem wtedy do lokalnego zakrzywienia czasoprzestrzeni.

Jak natomiast działałby napęd warp w rzeczywistości? W tym wypadku prowadziłby on do „ściskania przestrzeni w przedniej części [przed statkiem – red.] i rozszerzaniu jej w tylnej części [za statkiem – red.], niczym pasty do zębów w tubce, zmniejszając w ten sposób ilość przestrzeni do pokonania i umożliwiając hipotetycznemu statkowi pokonanie dystansu szybciej, niż gdyby czasoprzestrzeń pozostała sama” – czytamy na portalu Science Alert.

Warto dodać, że o napędzie jako pierwszy pisał fizyk teoretyczny Miguel Alcubierre. Trzy dekady temu twierdził, że do osiągnięcia tak nieprzyzwoitej prędkości bańka wokół statku musiałaby mieć ujemną gęstość energii. Wówczas doszłoby do powstania nierównowagi w czasoprzestrzeni. Zasilana byłaby rodzajem materii, której jeszcze ludzkości nie udało się odkryć. Czy istnieje więc alternatywa, która również mogłaby wywołać nierównowagę? Tak, przy wykorzystaniu dobrze znanej wszystkim grawitacji – zjawiska fizycznego opisywanego już w starożytności, a dokładniej zdefiniowanego pod koniec XVII w. przez Izaaka Newtona, matematyka, astronoma i fizyka, uznawanego za jednego z największych geniuszy wszech czasów.

Międzygwiezdne podróże w zasięgu ręki? Potrzeba więcej badań

Napędom warp przyjrzeli się fizycy z Applied Physics, którzy stwierdzili, że wytworzenie superpotężnego pola grawitacyjnego doprowadziłoby do ściśnięcia czasoprzestrzeni. W tym samym czasie napęd utrzymany zostałby jednak w granicach praw fizyki – czytamy. „Stabilna powłoka materii ze zmodyfikowanym wektorem przesunięcia w jej wnętrzu” to elementy takiego napędu.

Naukowcy mają nadzieję, że dotychczasowe prace pomogą nadać kierunek przyszłym i przybliżą do odnalezienia właściwej odpowiedzi. Być może zaowocuje to w przyszłości odkryciem, dzięki któremu statki będą mogły odbywać międzygwiezdne, a być może nawet – kto wie – międzygalaktyczne podróże.

Czytaj też:
Kosmiczne aspiracje Polski. Cele do 2020 roku dalej niezrealizowane
Czytaj też:
W pobliżu wybrzeża Argentyny pływał olbrzymi ssak. Naukowcy byli zaskoczeni

Źródło: sciencealert.com / Wikipedia