Wojna w Ukrainie, potencjalna inwazja na Tajwan. W tle czai się jeszcze inny konflikt. „Skala trudna do przewidzenia”

Wojna w Ukrainie, potencjalna inwazja na Tajwan. W tle czai się jeszcze inny konflikt. „Skala trudna do przewidzenia”

Antychińskie protesty w Indiach po starciach w Dolinie Galwan w 2020 roku
Antychińskie protesty w Indiach po starciach w Dolinie Galwan w 2020 roku Źródło:PAP/EPA / Sanjay Baid
Chińczycy konsekwentnie umacniają swoją kontrolę nad Dachem Świata. W tle wojny w Ukrainie i potencjalnej inwazji na Tajwan czai się jeszcze jeden konflikt, którego skalę trudno przewidzieć. W dodatku już teraz giną w nim ludzie.

W kontekście trwającej wojny na Ukrainie, będącej częścią szerszego starcia między Rosją i Chinami a Zachodem, często wspomina się o drugim, mogącym się otworzyć froncie. Chińska inwazja na Tajwan spłynęłaby morzem krwi, głównie chińskiej, przy którym inwazja Rosji na Ukrainę ze wszystkimi swoimi okropieństwami, okazałaby się ograniczonym w skali konfliktem.

Jednym z powodów takich prognoz jest fakt, że Tajwan jest wyspą, więc Armia Ludowo-Wyzwoleńcza musiałaby przeprowadzić desant swoich wojsk na gigantyczną skalę, w dodatku koncentrując go na kilkunastu nadających się do tego plażach.

Taki konflikt wstrząsnąłby światem nie tylko politycznie, ale i gospodarczo, bo Tajwan jest światowym potentatem w produkcji mikroprocesorów.

Jednak za tym wszystkim czai się inny możliwy konflikt, o trudnej do przewidzenia skali, w dodatku konflikt, w którym już teraz giną ludzie.

Chodzi tu o starcie dwóch najludniejszych krajów na ziemi, które już teraz walczą ze sobą w Himalajach.

Artykuł został opublikowany w 23/2024 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.