Urodzony w RPA Elon Musk nie może pogodzić się z decyzją władz kraju, które nie zgodziły się na funkcjonowanie Starlinka na swoim terytorium. Rozczarowany biznesmen i doradca prezydenta USA posunął się nawet do oskarżeń o rasizm. „Starlink nie ma zgody na funkcjonowanie w RPA »bo nie jestem czarny«” – pisał Musk na platformie X.
Musk oskarżył władze RPA o rasizm
Na słowa najbogatszego człowieka na świecie zareagował zastępca dyrektora generalnego departamentu dyplomacji publicznej RPA Clayson Monyela. „To nie jest prawda i pan o tym wie! To nie ma nic wspólnego z kolorem pańskiej skóry” – podkreślał.
Przepisy w Republice Południowej Afryki wymagają, by 30 proc. kapitału spółki należało do czarnoskórych obywateli kraju. Elon Musk stwierdził, że przepis ten jest „haniebny”.
„Starlink może działać w RPA, pod warunkiem przestrzegania lokalnych praw. To globalna zasada międzynarodowego handlu i inwestycji. Ponad 600 amerykańskich firm inwestuje i działa w RPA… wszystkie przestrzegają prawa i prosperują!” – zaznaczał Monyela.
Starlink Muska niechciany w kolejnym kraju
Dla Elona Muska to kolejny prestiżowy cios. Kraj, w którym mieszkał przez pierwszych 17 lat swojego życia, decyzję w sprawie Starlinka ogłosił zaledwie dzień po podobnym posunięciu kanadyjskiego rządu.
— Zrywamy kontrakt Ontario ze Starlink. To już koniec. To już koniec. Nie będziemy przyznawać kontraktów ludziom, którzy umożliwiają i zachęcają do ataków ekonomicznych na naszą prowincję i nasz kraj — oznajmiał premier kanadyjskiej prowincji Doug Ford. W ten sposób zareagował na nałożone przez prezydenta Donalda Trumpa 25 proc. ceł na import z Kanady. Zerwany kontrakt z firmą Muska wart był 100 milionów dolarów.
Czytaj też:
Trump publicznie dyscyplinuje Muska. Poszło o zatarg z Sekretarzem StanuCzytaj też:
Koniec złotej ery Tesli? Klienci mają dość zachowania Muska
