Kadafi zakończył kontrowersyjną wizytę we Francji

Kadafi zakończył kontrowersyjną wizytę we Francji

Libijski przywódca Muammar Kadafi, który spotkał się dwukrotnie z prezydentem Nicolasem Sarkozym, zakończył pięciodniową, niezwykle kontrowersyjną dla opinii publicznej wizytę we Francji i odleciał do Andaluzji w Hiszpanii.

W poniedziałek rozpocznie oficjalne rozmowy w Madrycie.

W czasie pierwszej od 24 lat wizyty we Francji Kadafi, który już wcześniej zapowiadał zawarcie miliardowych kontraktów i transakcji z Francją, rozmawiał z Sarkozym o projekcie "Unii Śródziemnomorskiej".

Lewicowa opozycja i obrońcy praw człowieka wyrażali oburzenie z powodu wielkiej pompy, z jaką oficjalnie podejmowano libijskiego dyktatora, i zbojkotowali jego wizytę w Zgromadzeniu Narodowym. Zarzucano Sarkozy'emu, że obronę demokracji zastąpił "dyplomacją książeczki czekowej".

Media pokazywały Kadafiego, jak spaceruje nad Sekwaną, jeździ po Paryżu białą limuzyną z towarzyszeniem królewskiego orszaku, pozuje do zdjęcia przed tronem Ludwika XIV, zwiedza Luwr i Pałac Wersalski. Sam prezydent Sarkozy zapewnił, że ze swoim gościem rozmawiał "o wszystkim, w tym o prawach człowieka". Bronił Kadafiego, twierdząc, że w świecie arabskim nie jest on postrzegany jako dyktator.

"Kadafi jest najdłużej pełniącym obowiązki szefem państwa w regionie, a w świecie arabskim to się liczy" - tłumaczył Sarkozy w rozmowie z tygodnikiem "Nouvel Observateur". Jak dodał, "podziela zdanie, że Francja musi rozmawiać z każdym, stojąc jednak twardo na gruncie własnych wartości".

Podczas wizyty Kadafiego doszło do podpisania kontraktów szacowanych na kwotę 10 miliardów euro. Trypolis kupił m.in. 21 samolotów typu Airbus.

Sam Kadafi odpierał ataki prasy francuskiej twierdząc, że w jego kraju nie ma więźniów politycznych i krytykował restrykcje władz francuskich wobec imigrantów z Afryki.

Żegnany według uroczystego protokołu na lotnisku paryskim, Kadafi, ubrany wytwornie na czarno z czerwonym szalem i w słonecznych okularach, udał się po czerwonym chodniku do trapu samolotu specjalnego libijskich linii Ifriqyiah, którym odleciał do Sewilli.

Po przylocie do stolicy Andaluzji libijski przywódca odbył prywatne spotkanie z byłym premierem centroprawicowego rządu hiszpańskiego opozycyjnej obecnie Partii Ludowej, Jose Marią Aznarem, który w 2003 roku odwiedził go w Trypolisie, wówczas jeszcze jako szef rządu.

Minister spraw zagranicznych w rządzie hiszpańskich socjalistów Miguel Angel Moratinos oświadczył w związku z rozpoczynającą się w poniedziałek oficjalną częścią wizyty Kadafiego, że libijski przywódca zajmuje "konstruktywne stanowisko" w wielu sprawach, które "dotyczą stabilizacji na świecie".

ab, pap

Czytaj także

 1
  • ostrzen@shaw.ca IP
    Ci wszyscy obroncy ucisnionych[przez Kadafiego] piali by z zachwytu gdyby gospodarzem byl poprzednik Sarkozego albo tow.Putin.A w ogole Sarko musi odejsc.....

    Czytaj także