Magyar zapowiada rewolucyjne zmiany na Węgrzech. „Zatrzymać propagandę”

Magyar zapowiada rewolucyjne zmiany na Węgrzech. „Zatrzymać propagandę”

Peter Magyar, lider partii Tisza
Peter Magyar, lider partii Tisza Źródło: PAP / Tibor Illyes
Peter Magyar zapowiedział, że jego rząd zawiesi nadawanie mediów państwowych. Ma to potrwać do czasu zapewnienia w nich należytego obiektywizmu.

W poniedziałek podczas konferencji prasowej dla mediów zagranicznych lider partii Tisza zapowiedział, że jedną z pierwszych decyzji jego rządu będzie „zatrzymanie propagandy finansowanej przez państwo”.

Szykuje się zmiana w mediach

Polityk chce tego dokonać poprzez zawieszenie nadawania informacji z „przejętych przez państwo” stacji telewizyjnych i radiowych. Ma to potrwać do czasu, aż nowa rada nadzorcza będzie w stanie zapewnić obiektywne relacje – relacjonował „The Guardian”.

– Obecnie 70-80 procent węgierskiego rynku medialnego może być powiązane z mafią Orbana, zobaczymy, jak długo. Gdyby to się nie stało, Fidesz nie zdobyłby nawet 10 procent – mówił dziennikarzom Peter Magyar.

twitter

Przypomnijmy, w 2024 roku międzynarodowa organizacja pozarządowa zajmująca się ochroną praw człowieka Human Rights Watch (HRW) zwracała uwagę, że „wolność i pluralizm mediów na Węgrzech są zagrożone od czasu, gdy partia Fidesz premiera Viktora Orbana i KDNP utworzyły koalicję, która przejęła władzę w 2010 roku”.

Dodano, że „rząd Fidesz-KDPN, dzięki bezwzględnej większości w parlamencie, podjął szereg środków ustawodawczych i innych kroków mających na celu ograniczenie niezależnego dziennikarstwa i ułatwienie przejmowania mediów przez właścicieli i inwestorów politycznie sympatyzujących z Fideszem”. Według indeksu wolności prasy Reporterów Bez Granic 2023 Węgry znalazły się na 72. miejscu w rankingu wolności prasy na świecie.

Jeden z dziennikarzy stacji publicznej M1 ujawnił w rozmowie z HRW w 2023 roku, że „wszystkie decyzje, plany i narracje (redakcyjne – red.) pochodzą z góry i z dołu hierarchii”. – Nie piszę niczego, co byłoby sprzeczne z narracją – relacjonował.

– Nie mogę pracować jako dziennikarz. Nie dostaję odpowiedzi, ani od Fideszu, ani od rządu, ani od instytucji publicznych. Po prostu nie dostajemy odpowiedzi na pytania. Nie możemy uczestniczyć w konferencjach prasowych rządu, tłumacząc się, że „nie ma miejsca” – relacjonował z kolei redaktor Magyar Hang w 2023 roku.

Będą zmiany na stanowiskach?

Magyar wezwał też szefów dwóch najwyższych sądów kraju a także prokuratora generalnego i prezydenta Węgier do ustąpienia ze stanowisk. – Został powołany tylko po to, by wszystko podpisywać. Nie potrzebujemy takich ludzi. Dla mnie on nie jest prezydentem. Wzywam go do odejścia. Jeśli tego nie zrobi, znajdziemy rozwiązanie – mówił o prezydencie Tamasie Sulyoku.

Szef Tiszy zapowiedział także „ściganie tych, którzy grabili, rabowali, zdradzali, zadłużali i rujnowali” Węgry.

– Nasz kraj nie ma czasu do stracenia (...). Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby to wydarzenie rzeczywiście oznaczało początek nowej ery. Naród węgierski nie głosował za prostą zmianą rządu, ale za całkowitą zmianą reżimu – podkreślał.

Dodał, że „zrobi wszystko, co możliwe, aby przywrócić rządy prawa, demokrację pluralistyczną oraz system kontroli i równowagi”, jednak „nie będzie podejmował działań antydemokratycznych w celu przywrócenia rządów prawa”.

Czytaj też:
Orban czy Magyar? Polacy wybrali swojego faworyta w sondażu

Czytaj też:
Rosja reaguje na porażkę Viktora Orbana. Padły wymowne słowa

Opracowała:
Źródło: „The Guardian”, X