W środę 15 kwietnia o godz. 18:29 policja w New Lenox w stanie Illinois interweniowała w związku ze zgłoszeniem zawiadomienia o bombie w jednym z prywatnych domów. Funkcjonariusze tuż po otrzymaniu informacji o zagrożeniu natychmiast udali się na miejsce zdarzenia i utworzyli strefę buforową w celu zapewniania bezpieczeństwa okolicznym mieszkańcom. Sąsiedzi zostali poproszeni, aby się ewakuowali.
Ściągnięto wyspecjalizowane jednostki, w tym psy tropiące materiały wybuchowe. Przeprowadzono dokładne przeszukanie nieruchomości i otaczających jej posesji. Po szczegółowej analizie stwierdzono, że nie było żadnego zagrożenia. Nie znaleziono żadnych urządzeń wybuchowych ani niebezpiecznych materiałów. Po potwierdzeniu, że jest spokojnie, mieszkańcy mogli wrócić do swoich domów. Śledczy wciąż badają sprawę i próbują ustalić osobę, która poinformowała ich o fałszywym zgłoszeniu.
Fałszywe zawiadomienie o bombie w domu brata papieża Leona XIV
Podkreślono, że jest poważne przestępstwo, za które mogą zostać postawione zarzuty karne. Nie ma informacji, że ktokolwiek został ranny. Portal The Hill ujawnił, że dom, gdzie interweniowali policjanci, należał do Johna Prevosta, czyli starszego brata papieża Leona XIV. Inny brat Ojca Świętego Louis mieszka na Florydzie. Ich rodzina dorastała na przedmieściach Dolton. Tam Robert Prevost spędził dzieciństwo.
Zdarzenie miało miejsce klika dni po tym, jak doszło do publicznej wymiany zdań między głową Kościoła katolickiego, a Donaldem Trumpem. Papież Leon XIV krytycznie ocenił wojnę w Iranie i wezwał do pokoju. To spotkało się z ostrą reakcją amerykańskiego prezydenta. Trump w długim wpisie podkreślił, m.in., że „o wiele bardziej lubi brata Leona – Louisa, który jest całkowicie oddany idei MAGA”. „On to rozumie, a Leon nie!” – komentował przywódca USA.
Czytaj też:
Spór między papieżem a Trumpem. Episkopat Polski reaguje na konfliktCzytaj też:
Trump obraził papieża. „Dzieli ich gigantyczna przepaść intelektualna i moralna”
