Aleksandr Łukaszenka udzielił wywiadu rosyjskiej propagandowej telewizji Russia Today. Podczas rozmowy poruszono kwestię sytuacji na Bliskim Wschodzie w kontekście ataków USA i Izraela na Iran. Prowadzący podkreślił, że w Białorusi rozmieszczono taktyczną broń jądrową i zapytał, czy kraj czuje się bardziej zabezpieczony w obliczu amerykańsko-izraelskich działań. – Nie sądzę, aby Amerykanie mieli na celu wojnę z Białorusią – podkreślił Łukaszenka.
– Właśnie tutaj jest odwrotnie, biorąc pod uwagę kontakty, jakie mam z bliskimi Trumpa. Nie tylko z politykami – kontynuował. Białoruski prezydent zaznaczył, że „nawet jeśli Amerykanie zechcą walczyć jego krajem, to – broń Boże – będą to robić z terytoriów państw bałtyckich, Polski i tak dalej”. W związku z tym Łukaszenka ostrzegł sąsiadów Białorusi. – Niech Bóg ich strzeże przed agresją na Białoruś. Nie chcemy wojny, nie zamierzamy z nimi walczyć – zapewnił Łukaszenka.
Aleksandr Łukaszenka ostrzega państwa, które planują agresję przeciwko Białorusi. Wymienił Polskę
Białoruski prezydent oświadczył, że „żadne wojny z terytorium jego kraju przeciwko Polsce i Litwie nie są możliwe”. – Nie zamierzamy tego robić, o ile nie wciągnie się nas w tę wojnę i nie będziemy zmuszeni do odpowiedzi. Nie chcemy tego – przekonywał Łukaszenka. Przywódca Białorusi podkreślił, że jego kraj będzie bronił się wszelkimi dostępnymi środkami, jeśli dojdzie do agresji.
– Nie oznacza to, że już jutro, jeśli tam wybuchnie jakiś konflikt, uderzymy bronią jądrową w te kraje, przez które, lub z terytorium których, zostanie na nas przeprowadzona agresja. Mamy wystarczająco dużo innej broni, aby temu przeciwdziałać – mówił Łukaszenka. – Jeśli zobaczymy, że będzie to zagrażało istnieniu Białorusi, to nie tylko my, ale zgodnie z naszym traktatem z Rosją… Nie będzie to mało. I użyjemy wszystkiego, co mamy – zakończył Łukaszenka.
Czytaj też:
Zmiana na granicy z Białorusią. Szef MON z jednoznacznym stanowiskiemCzytaj też:
Białoruskie wojsko w akcji. Manewry przy użyciu sprzętu z czasów ZSRR
