Ciara Sullivan – 24-letnia żołnierka z Królewskiej Artylerii Konnej – w piątek (15 maja) brała udział w wydarzeniu w Windsorze (hrabstwo Berkshire) w Anglii. W pewnym momencie, podczas pokazu, młoda kobieta straciła panowanie nad koniem, z którego spadła.
Obecni na miejscu ratownicy medyczni pilnie ruszyli jej z pomocą. Walczyli, by przywrócić jej funkcje życiowe, ale obrażenia, których doznała, były zbyt rozległe. „Zmarła na miejscu” – podał tygodnik „People” (gazeta powołała się na ustalenia policji z Thames Valley).
„Była nieustraszoną i utalentowaną amazonką”
Sullivan do brytyjskiej armii dołączyła pod koniec 2020 roku, a już pół roku później znajdowała się w składzie The King's Troop Royal Horse Artillery.
Głos w sprawie śmierci 24-latki zabrało ministerstwo obrony. Resort, którego szefem jest obecnie John Healey, kontaktował się z przełożonymi żołnierki, którzy zapewnili, że była „godną naśladowania” personą. Zwrócili uwagę na jej „wybitne” zdolności.
„Była nieustraszoną i utalentowaną amazonką [tak nazywa się kobiety, które jeżdżą konno – przyp. red.]. Była z natury odważna - zawsze jako pierwsza zgłaszała się do jazdy na najbardziej wymagających koniach.
The King's Troop Royal Horse Artillery straciła nie tylko znakomitą żołnierkę i amazonkę. Była osobą, dzięki której pułk i świat stawały się lepszym miejscem” – oceniło brytyjskie ministerstwo.
Wszystko działo się na oczach króla
Zagraniczna redakcja zwróciła uwagę, że Karol III był naocznym świadkiem upadku z konia Ciary Sullivan. Znajdował się wtedy na arenie – podczas pokazu towarzyszyła mu m.in. rodzina królewska.
Pałac Buckingham w oświadczeniu dla „People” wskazał, że ani król, ani jego bliscy nie zdawali sobie sprawy, iż upadek skończył się śmiercią 24-latki. Gdy monarcha został o tym fakcie poinformowany, „był głęboko wstrząśnięty i zasmucony”.
Biuro prasowe BP zapowiedziało, że Karol III wkrótce skontaktuje się z rodziną 24-latki, by osobiście złożyć kondolencje bliskim tragicznie zmarłej amazonki.
Czytaj też:
Wałęsa i Buzek w PE. Wręczono im wysokie odznaczeniaCzytaj też:
Premier Węgier z wizytą w Polsce. Zamieścił historyczne przysłowie
