Grupa aktywistów w ramach Globalnej Flotylli Sumud płynęła z Europy do Izraela, by nieść pomoc humanitarną dla mieszkańców okupowanej przez Izrael Strefy Gazy. Statki zostały jednak zatrzymane na wodach międzynarodowych przez marynarkę wojenną Izraela.
W środę 20 maja izraelski minister bezpieczeństwa narodowego Itamar Ben Gwir zamieścił w sieci skandaliczne nagranie. Pokazywało ono klęczących na ziemi aktywistów ze związanymi rękami. Widoczny na materiale wideo minister machał flagą swojego kraju i krzyczał: „Witamy w Izraelu, to my tu rządzimy”.
Izraelski minister nagrał klęczących aktywistów. Sikorski reaguje
Swoje oburzenie po upublicznieniu nagrania zgłosiły m.in. Francja, Niemcy, Włochy i Wielka Brytania. Reagował także minister spraw zagranicznych Polski, Radosław Sikorski. „Polska stanowczo potępia postępowanie przedstawicieli władz Izraela wobec zatrzymanych przez armię izraelską aktywistów Global Sumud Flotilla, wśród których znajdują się polscy obywatele” – pisał na platformie X.
„Domagamy się natychmiastowego uwolnienia polskich obywateli i traktowania ich w sposób zgodny z międzynarodowymi standardami” – dodawał szef polskiej dyplomacji. Przypomniał, że jego resort odradzał Polakom wyjazdy do Izraela i Palestyny, ale nie oznacza to wcale, że nasz kraj akceptuje naruszanie ich praw i godności.
„Nasi konsulowie, działając wspólnie ze służbami konsularnymi państw, których przedstawiciele również byli na pokładach przechwyconych przez siły izraelskie łodzi, są na miejscu” – zapewniał. Dodał, że oczekuje od Izraela jak najszybszej zgody na spotkania z zatrzymanymi osobami.
W kolejnej wiadomości powtórzył swój przekaz. „Nie wolno wam w ten sposób traktować obywateli polskich, którzy nie popełnili żadnego przestępstwa” – zwracał się do władz Izraela. „W demokratycznym świecie nie znęcamy się nad osobami w areszcie i nie cieszymy się z ich obecności” – podkreślał.
Netanjahu skrytykował własnego ministra
Sprawa wywołała na tyle duże oburzenie, że odniósł się do niej także premier Izraela Benjamin Netanjahu. „Sposób, w jaki minister Ben-Gwir potraktował aktywistów flotylli, nie jest zgodny z wartościami i normami Izraela” – pisał polityk na X. Swoimi słowami nie przekonał jednak aktywistów.
Globalna Flotylla Sumud wydała własne oświadczenie po komunikacie izraelskiego premiera. „Performatywne oburzenie Netanjahu na sposób, w jaki Ben-Gwir traktował aktywistów flotylli, obnaża desperacką próbę reżimu, by kontrolować własną narrację, jednocześnie utrzymując ten sam brutalny system” – zwracali uwagę.
„To ta sama strategia kolonialna: poświęcić jedno zgniłe jabłko, by uratować zgniłe drzewo. Każdy dzień, w którym nasi uczestnicy są przetrzymywani za kwestionowanie nielegalnego oblężenia Gazy, obnaża współudział świata. Nie chodzi o jednego ministra, ale o całą machinę kolonialną” – dodawali.
Razem ostro o Izraelu: Staje się państwem faszystowskim
W podobnym tonie wypowiedział się w czwartek 21 maja Maciej Konieczny z partii Razem. "Izrael od dawna staje się państwem faszystowskim. Ben-Gwir jest twarzą tego, ale nie jest żadnym wyjątkiem. Niektórzy próbują komentować tę sytuację, wskazując, że to jest skandaliczne zachowanie tylko jednego ministra. Nie, to jest efekt faszyzacji Izraela" – pisał na X.
"Istotna część społeczeństwa izraelskiego oczekuje takiego zachowania. Ale to jest też efekt budowy państwa na wieloletnim ucisku i na wojnie. Jedynym sposobem, żeby to zmienić jest międzynarodowa izolacja i sankcje wobec Izraela" – przekonywał.
Z informacji podawanych przez aktywistów wynika, że Izrael przechwycił już 50 jednostek, które wchodziły w skład konwoju humanitarnego. Łącznie na ich pokładach znajdowało się 428 osób z różnych krajów.
Czytaj też:
Izrael był o krok od zwycięstwa. „Dziękujemy, Polsko”Czytaj też:
Izraelskie MSZ mści się na Berkowiczu. Cios w polityka Konfederacji
