„Od obniżenia stóp procentowych przez bank centralny zależy przetrwanie Rosji” – grzmiał w Moskwie Michaił Deliagin, wiceszef komitetu ekonomicznego Dumy. Filipika wpływowego ekonomisty, zasiadającego w rozmaitych komitetach ekonomicznych w zasadzie nieprzerwanie od czasów prezydentury Borysa Jelcyna, wymierzona była oczywiście w Elwirę Nabiullinę.
Putin ponoć za nią nie przepada, bo bank centralny to jedna z ostatnich instytucji w Rosji, która nie jest sterowana ręcznie przez Kreml. Klakierzy reżimu zasiadający w Dumie raz po raz atakują więc Nabiullinę, jasno wskazując, że to jej nieprzejednana polityka utrzymywania wysokich stóp procentowych, dzięki której wojenna gospodarka Rosji dotąd miała się jako tako, jest obecnie główną przyczyną problemów państwa.
Wśród kandydatów na kozła ofiarnego, mającego uratować twarz Putina, Nabiullina jest w Moskwie notowana wyjątkowo wysoko. Jest to tym łatwiejsze, że w istocie nie ma ona żadnego pola manewru. Jeśli, jak chcą ludzie pokroju Michaiła Deliagina, obniży stopy procentowe, wywoła to w Rosji hiperinflację i zapaść rodem z czasów po upadku ZSRR. Jeśli tego nie zrobi, Rosję i tak czeka kryzys. W jednym bowiem krytykujący Nabiullinę deputowani do Dumy mają rację: drogi kredyt trzyma w ryzach inflację, ale jednocześnie mieli na pył wojenną gospodarkę Putina.
To nie może być jego wina
Gdy Putin postanowił zacząć w 2022 r. bombardować Kijów, Nabiullina była jedną z tych najważniejszych osób w państwie, o których mówiło się, że może odejść ze stanowiska szefowej banku centralnego. Szanowana i lubiana w świecie globalnych finansów Rosjanka wybrała jednak lojalność wobec państwa.
Przez ostatnie cztery lata zrobiła wiele, żeby utrzymać na powierzchni podporządkowaną wysiłkowi wojennemu i nękaną międzynarodowymi sankcjami gospodarkę Rosji. Dosyć powszechnie uważa się ją za tę osobę, dzięki której Putin jest w stanie prowadzić swoją wojnę przeciw Ukrainie. Wojna ta idzie jednak kompletnie nie po jego myśli.
Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App Store i Google Play.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Wprost.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
