Pod koniec lipca prokuratura umorzyła śledztwo ws. „zdrady dyplomatycznej” w związku z wyborem podstawy prawnej współpracy z Rosją przy badaniu katastrofy smoleńskiej. O sprawie piszą niemieckie media. „Frankfurter Allgemeine Zeitung” sprawę swoim czytelnikom zaczyna od tweeta Radosława Sikorskiego, który skomentował decyzję prokuratury.
„Pismo śledczych kończy – przynajmniej na razie – trwające dziesięć lat dochodzenie, w ramach którego narodowo-konserwatywna partia PiS oskarżała Donalda Tuska i jego rząd o zdradę stanu w związku z wyjaśnieniem katastrofy lotniczej w Smoleńsku” – tłumaczył potem niemiecki dziennik. Korespondent polityczny na Polskę wyjaśniał, że rocznica zbrodni katyńskiej w naszym kraju „to jedna z wielu wielkich narodowych traum”.
Katastrofa smoleńska i śledztwo ws. „zdrady dyplomatycznej”. Niemiecki dziennik o decyzji Polski
„PiS, a przede wszystkim jej przewodniczący Jarosław Kaczyński – brat bliźniak zmarłego prezydenta – nigdy nie zaakceptowali wyników śledztwa. Zamiast tego od tamtej pory twierdzą, że katastrofa została celowo spowodowana przez Rosję, a rząd Tuska zatuszował sprawę. PiS nigdy nie przedstawiło przekonujących dowodów, mimo że podczas sprawowania władzy powołała komisję śledczą i wydała równowartość około 20 milionów euro, aby potwierdzić swoją ‘tezę’” – przekonywał Stefan Locke.
„W tym celu zleciła rozebranie identycznego samolotu państwowego typu TU-154, którego koszt wyniósł 11 milionów euro, co doprowadziło do jego zniszczenia. PiS wykorzystuje na swoją korzyść poważne oskarżenie przeciwnika politycznego o udział w spisku przeciwko własnym władzom państwowym. Jednak w ten sposób głęboko podzieliła polskie społeczeństwo” – czytamy w „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.
„FAZ”: „Umorzenie raczej nie uspokoi sytuacji”
Niemiecki dziennik kontynuował, że „od tego czasu wielu zwolenników Prawa i Sprawiedliwości postrzega liberalno-konserwatywne środowisko polityczne skupione wokół Tuska jako zdrajców”. „Umorzenie śledztwa raczej nie uspokoi sytuacji, mimo że prokuratorzy oparli swoją decyzję na zeznaniach 488 przesłuchanych świadków, licznych dokumentach oraz pomocy prawnej udzielonej przez kilka państw. Od decyzji tej można jednak złożyć odwołanie” – dodał korespondent na Polskę.
Czytaj też:
Sikorski ostro o „kłamcach smoleńskich”. „Będą się smażyć w piekle” Czytaj też:
Nowe ustalenia ws. katastrofy smoleńskiej. „Ile trzeba jeszcze dowodów?”
