"Kaczyński i Adamkus adwokatami Saakaszwilego"

"Kaczyński i Adamkus adwokatami Saakaszwilego"

Przewodniczący opozycyjnej Gruzińskiej Partii Pracy (GPP) Szalwa Natelaszwili w ostrych słowach skrytykował prezydentów Polski i Litwy za wspieranie prezydenta Gruzji Micheila Saakaszwilego.

"(Lech) Kaczyński i (Valdas) Adamkus - ci dwaj zbankrutowani prezydenci - są adwokatami Saakaszwilego" - cytuje we wtorek jego słowa bałtycka agencja informacyjna BNS. Wypowiedź Natelaszwilego nadała w poniedziałek gruzińska telewizja Kawkasia.

Opozycyjny lider ocenił, że Kaczyński i Adamkus popierają "autorytarny reżim Saakaszwilego", ponieważ "chcą mieć kogoś, kto zamiast nich będzie warczał na Rosję".

Natelaszwili dodał, że w Polsce panuje "prawdziwa demokracja", ponieważ - o ile wie - premier i prezydent wywodzą się z innych partii politycznych.

Zdaniem szefowej wileńskiego centrum studiów wschodnioeuropejskich Kristiny Vaiciunaite napastliwa wypowiedź gruzińskiego opozycjonisty jest dalszym ciągiem wyborów parlamentarnych, które odbyły się w Gruzji pod koniec maja. Poza tym takie komentarze nie powinny dziwić, ponieważ Natelaszwili jest "głośnym populistą".

Vaiciunaite wyraziła opinię, że "niezależnie od postępu poczynionego przez Gruzję w przygotowaniu do wyborów, istnieje tam poważny problem: ci, którzy przegrywają, nie potrafią przegrywać". Zaznaczyła, że potwierdzili to obserwatorzy z litewskiej misji, Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE), a także innych międzynarodowych organizacji.

Przebieg wyborów parlamentarnych w Gruzji, w których Zjednoczony Ruch Narodowy Saakaszwilego uzyskał przygniatającą większość, został przez obserwatorów OBWE oceniony jako "generalnie pozytywny", choć z "pewną liczbą problemów".

Partia Pracy Natelaszwilego, ugrupowanie o zabarwieniu socjalistycznym, uważa się za "jedyną prawdziwą partią opozycyjną". W kampanii wyborczej często atakowała inne ugrupowania opozycyjne.

ab, pap

Czytaj także

 2
  • rob IP
    Szalwa ma zupełną rację. To wstyd jak Polacy się upokarzają przed amerykanami i ślepo im wierzą. Każdy wie że USA chodzi o skłócenie słowian, wykorzystanie ich do osłabienia pozycji Rosji i samounicestwienia. Polacy jednak za garstę dolarów (które niedługo staną się papierem toaletowym) są gotowi zabić własne matki. Żyjmy w zgodzie z sąsiadami i popierajmy się nawzajem. Nie można żyć w zgodzie z sąsiadem po zabiciu mu żony czy dzieci, a Polska tak właśnie to rozgrywa. Jeszcze tym proamerykańskim polaczkom dostanie się z sąsiedztwa i nawet nie będą mogli uciec do USA bo ich tam bez wiz nie wpuszczą. Śmieci ludzkich tam nie potrzeba.