Dwóch rannych w wypadku minibusa w ciężkim stanie

Dwóch rannych w wypadku minibusa w ciężkim stanie

Dwie osoby z grupy poszkodowanych w wypadku polskiego minibusa w Saksonii są w ciężkim stanie; jedna z nich jest śpiączce farmakologicznej - poinformował konsul generalny w Lipsku Zbigniew Zaręba.

W czterech szpitalach w Saksonii przebywa nadal siedem osób, a pięć powróciło do Polski.

W wypadku, do którego doszło w poniedziałek nad ranem na autostradzie A72 na odcinku między Treuen a Reichenbach, zginęły trzy osoby. W minibusie było 15 pasażerów.

"Ranni są pod bardzo dobrą opieką. We wszystkich szpitalach, w których się znajdują, są polscy lekarze. Nie ma problemów z komunikacją" - powiedział Zaręba.

Na miejsce przybyły rodziny niektórych poszkodowanych w poniedziałkowym wypadku.

Według Janusza Sztajerwalda z konsulatu w Lipsku miejscowa prokuratura nie wydała jeszcze zgody na przewiezienie do kraju ciał ofiar śmiertelnych.

"Trwają czynności policji związane z ustalaniem przyczyn wypadku" - powiedział Sztajerwald.

Według dotychczasowych ustaleń do tragedii doszło w wyniku zderzenia. Niemiecki samochód osobowy uderzył w przyczepę polskiego minibusa. 29-letni kierowca stracił panowanie nad pojazdem. Minibus wypadł z trasy i koziołkował.

Szefowa firmy przewozowej z Mirostowic Dolnych koło Żar, do której należał minibus, Anna Paszta podkreśliła, że polski kierowca jechał z dozwoloną prędkością. "Nie jest prawdą, jakoby zasnął nad kierownicą" - powiedziała w poniedziałek.

nd, ab, pap

Czytaj także

 0