UE idzie na ręke kobietom

UE idzie na ręke kobietom

Dłuższe okresy macierzyńskie i lepsza ochrona socjalna dla kobiet pracujących na przykład u boku mężów rolników - to część propozycji przyjętych przez Komisję Europejską, by ułatwić kobietom pogodzenie życia rodzinnego z zawodowym.

"Dziś posiadanie dziecka kosztuje kobiety zbyt często utratę dochodów i perspektyw pracy. Tylko 65 proc. kobiet mających dzieci pracuje, w porównaniu z 91,7 proc. mężczyzn" - powiedział komisarz ds. pracy i polityki socjalnej Vladimir Szpidla prezentując swe propozycje na konferencji prasowej.

KE oblicza, że ich wdrożenie będzie kosztować 0,006 proc. PKB UE. "Pogodzenie życia rodzinnego z zawodowym kobiet to inwestycja w przyszłość, a nie wydatek" - tłumaczył.

Głównym elementem pakietu jest dyrektywa przedłużająca minimalną długość okresu macierzyńskiego w UE z dotychczasowych 14 do 18 tygodni. KE rekomenduje, by w tym okresie kobiety otrzymywały 100 proc. wynagrodzenia. Kraje członkowskie będą jednak mogły obniżyć pułap, ale nie niżej niż do wysokości wynagrodzenia na zwolnieniu chorobowym.

Dla Polek niewiele to zmieni, zważywszy, że rządowy projekt nowelizacji kodeksu pracy przewiduje wydłużenie urlopów macierzyńskich aż do 20 tygodni.

Propozycja unijnej dyrektywy zakłada też, że kobiety będą mieć więcej swobody przy wyborze okresu, podczas którego chcą wykorzystać część nieobowiązkową urlopu (przed czy po porodzie).

Ponadto wzmocniona zostanie ochrona przed zwolnieniami przez 6 miesięcy od zakończenia urlopu macierzyńskiego. A kobiety, które będą chciały wrócić do pracy, ale tylko na pół etatu, będą musiały na piśmie otrzymać argumentację od pracodawcy, który się nie zgodzi. To wzmocni ich szanse w ewentualnym postępowaniu sądowym przeciwko pracodawcy - powiedział Szpidla.

Propozycja drugiej dyrektywy dotyczy kobiet pracujących niezależnie, w małych rodzinnych przedsiębiorstwach, na przykład u boku mężów rolników. Ma na celu poprawę ich ochrony socjalnej i zagwarantowanie im tych samych praw w dostępie do urlopu macierzyńskiego, z jakich korzystają kobiety zatrudnione na etacie.

Dyrektywa obejmuje kobiety pracujące w rodzinnych przedsiębiorstwach często w sposób nieformalny. Na własne życzenie będą miały dostęp do opieki socjalnej, przynajmniej na tym samym poziomie co osoby samozatrudnione (rolnicy, osoby prowadzące działalność gospodarczą, itp.).

KE opublikowała też w piątek raport o dostępie do żłobków w UE. Polska plasują się na jednym z ostatnich miejsc. Tylko pięć krajów (Dania, Holandia, Szwecja, Belgia i Hiszpania) wypełniło przyjęty w 2002 roku cel objęcia opieką 33 proc. dzieci poniżej 3 lat. W Polsce ten współczynnik jest poniżej 10 proc.

Przyjęte w piątek propozycje legislacyjne KE trafią teraz pod obrady Parlamentu Europejskiego i rządów państw UE (w Radzie ministrów ds. pracy).

Niewykluczone, że KE w przyszłości przedstawi jeszcze jedną propozycję o "urlopach tacierzyńskich" (dla ojców). Szpidla poinformował, że już trwają w tej sprawie konsultuje z partnerami społecznymi.

pap, keb

Czytaj także

 0