Merkel odpiera zarzuty o brak odwagi w walce z recesją

Merkel odpiera zarzuty o brak odwagi w walce z recesją

Dodano:   /  Zmieniono: 
Kanclerz Niemiec Angela Merkel zapowiedziała, że jej rząd nie weźmie udziału w "bezsensownym konkursie" na najdroższy w Europie program ratowania gospodarki przed recesją.

W wystąpieniu na kongresie Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej (CDU) Merkel odrzuciła także postulat szybkiej obniżki podatków i zapowiedziała "politykę rozsądku". Zapewniła jednak, że "wszystkie opcje są otwarte". A na początku roku koalicja rozważy, czy konieczne są kolejne decyzje antykryzysowe.

Obniżenia ciężarów podatkowych w celu pobudzenia koniunktury gospodarczej domaga się część polityków CDU oraz siostrzana bawarska Unia Chrześcijańsko-Społeczna (CSU). Rząd Merkel zapowiada reformę podatkową dopiero na następna kadencję - po wyborach we wrześniu 2009 roku. "Nie podejmiemy doraźnych kroków, by stymulować gospodarkę przez ograniczony czas zamiast pracować nad strukturalną reformą podatkową" - powiedziała niemiecka kanclerz.

Wezwała także swoją partię CDU oraz siostrzaną CSU do zwarcia szeregów przed "rokiem superwyborów"; w 2009 roku Niemców czekają wybory prezydenckie, do  Parlamentu Europejskiego, a także liczne wybory krajowe (landowe) i komunalne. "Czasem się spieramy (...) Ale CDU i CSU są silne tylko razem. Tylko wspólnie możemy stawić czoło wyzwaniom XXI wieku" - powiedziała.

Kryzysowi gospodarczemu Merkel poświęciła najwięcej miejsca w swoim ponadgodzinnym wystąpieniu, odpierając m.in. krytykę ze strony niektórych liderów europejskich o zbyt skromne działania antykryzysowe.

"Nie będziemy uczestniczyć w tej konkurencji polegającej na przerzucaniu się bez końca nowymi propozycjami, w tym bezsensownym konkursie o miliony. Nie  będzie to mieć miejsca z nami i na pewno nie ze mną" - powiedziała.

Przygotowany przez rząd w Berlinie plan antykryzysowy opiewa na 32 mld euro (1,3 proc. PKB). Wyklucza on jednak na razie przeznaczenie przez Niemcy dodatkowych środków na proponowany przez Brukselę pakiet pobudzenia unijnej gospodarki opiewający na 200 mld euro.

W swoim wystąpieniu Merkel ponownie zaapelowała o ustanowienie porządku w  globalnej gospodarce, chroniącego przed "ekscesami rynków" i kolejnymi kryzysami.

"Tak jak dla kwestii bezpieczeństwa, praw człowieka mamy Narody Zjednoczone i  Radę Bezpieczeństwa ONZ, potrzebujemy w moim przekonaniu także Rady Gospodarki Światowej (...) czegoś w rodzaju gospodarczego ONZ"" - powiedziała. Jak dodała, struktura ta powinna bazować na istniejącej przy ONZ Radzie Społeczno-Gospodarczej.

Niemiecka kanclerz nawiązała także do przypadających w przyszłym roku rocznic 60-lecia Republki Federalnej Niemiec oraz 20. rocznicy obalenia muru berlińskiego. Jak podkreśliła, upadek muru był niezwykle ważnym wydarzeniem dla wszystkich Niemców, niezależnie od tego, czy żyli na zachodzie czy na wschodzie. "Niemiecka jedność nie byłaby możliwa bez opozycji i oporu mieszkańców NRD, a  także bez praskiej wiosny w 1968 roku, bez polskiej +Solidarności+, wsparcia USA, ułatwień w przekraczaniu granicy, reform Michaiła Gorbaczowa, a także polityki (b. kanclerza) Helmuta Kohla" - powiedziała Merkel.

Ostro zaatakowała także postkomunistyczną partię Lewica, uznawaną za  spadkobierczynię NRD-owskiej Socjalistycznej Partii Jedności Niemiec (SED), nazywając jej polityków "kanciarzami" i "spiclami". "NRD była państwem niesprawiedliwości (...) ten kto mówi, że socjalizm był lepszym systemem, nie żył w socjalizmie" - dodała.

Merkel jest jedyną kandydatką w wyborach na przewodniczącego CDU, które odbędą się po południu.

ND, PAP