Zamach bombowy w Pakistanie, 6 osób zginęło

Zamach bombowy w Pakistanie, 6 osób zginęło

Co najmniej sześć osób zginęło w wybuchu samochodu-pułapki prowadzonego przez zamachowca- samobójcę w regionie Orakzai, na północnym zachodzie Pakistanu.

Siły bezpieczeństwa uważają, że atak wymierzony był przeciwko naradzie mniejszości szyickiej.

Zamachowiec chciał prawdopodobnie zaatakować dżirgę - spotkanie rady plemiennej zwołane przez szyitów w mieście Kalaya, by nawiązać relacje z  sunnicką większością.

"Próbował wjechać na rynek w szyickiej dzielnicy, gdzie odbywało się spotkanie, ale wysadził swój samochód kiedy policjanci zatrzymali go na punkcie kontrolnym" - poinformował przedstawiciel pakistańskiego wywiadu.

Przedstawiciele rządu oświadczyli, że zginęło siedem osób. Świadkowie twierdzą, że widzieli sześć ciał; wśród ofiar byli policjanci.

Walki międzywyznaniowe nasiliły się w północno-zachodnim Pakistanie w ciągu ostatniego roku zwłaszcza w regionie Kurram przy granicy z Afganistanem.

Orakzai jest jednym z autonomicznych terytoriów plemiennych w Pakistanie. W  ciągu ostatniego roku było tu relatywnie spokojnie w porównaniu z sąsiednimi regionami takimi jak Waziristan czy Bajaur. W październiku w zamachu na radę plemienną zginęło tu 50 osób. Dżirga debatowała nad strategią usunięcia rebeliantów z regionu.

Analitycy zajmujący się kwestiami bezpieczeństwa twierdzą, że bojownicy Al-Kaidy i Talibanu, którzy są sunnitami, podsycają przemoc wyznaniową w miarę jak rozszerzają swoje wpływy.

ND, PAP

Czytaj także

 0