Sarkozy policzkuje Chiny

Sarkozy policzkuje Chiny

"Policzek" dla Chin, "europejskie wyzwanie" wobec Pekinu - tak włoska prasa pisze o sobotnim spotkaniu prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego z duchowym przywódcą Tybetańczyków Dalajlamą.
W obszernych relacjach z Gdańska zwraca się uwagę na symbolikę miejsca spotkania, w którym narodziła się "Solidarność".

Dziennik "Il Giornale" pisząc w tytule o "policzku" dla Chin wyraża przekonanie: "tym razem Pekinowi nie udał się tradycyjny podstęp: wyciąganie oklepanych gróźb politycznych i ekonomicznych retorsji, by odizolować sprawę Tybetu na forum międzynarodowym".

"Mimo zastraszania i próby sił ze strony Chin, francuski prezydent Nicolas Sarkozy uścisnął dłoń Dalajlamie" - pisze włoska gazeta, nazywając spotkanie "historycznym". Po raz pierwszy, zauważa, z tybetańskim liderem rozmawiał prezydent kraju przewodniczącego Unii Europejskiej.

"Gest Sarkozy'ego to wyzwanie, ale kryje też próbę mediacji w stosunkach między Chinami a Tybetem i odprężenia w trudnych relacjach między Unią Europejską a Pekinem w dziedzinie handlu i praw człowieka" - pisze dziennik.

W artykule podkreśla się, że jedno jest jasne: spotkanie w Gdańsku, wraz z przyznaniem nagrody imienia Andrieja Sacharowa chińskiemu dysydentowi Hu Jia świadczą o zdecydowanej zmianie stanowiska Unii wobec Pekinu.

"La Repubblica" zatytułowała relację z Gdańska: "Sarkozy podnosi głos: niech Chiny będą bardziej otwarte".

Zwraca uwagę na to, że "europejskie wyzwanie wobec Chin stało się rzeczywistością w mieście, gdzie narodziła się +Solidarność+ i z sukcesem stawiła czoła sowieckiemu Imperium Zła".

W relacji kładzie się nacisk na słowa Sarkozy'ego, który jeszcze przed rozmową z Dalajlamą, w odpowiedzi na ostrzeżenia ze strony władz Chin, mówił, że sam decyduje o tym, z kim się spotkać.

Przytoczono słowa francuskiego przywódcy: "Jako przewodniczący Rady UE jestem wyrazicielem wartości i przekonań, to obowiązek, który chętnie spełniam".

Dziennik relacjonuje, że prezydent Francji zaapelował: "Świat potrzebuje Chin bardziej otwartych, a Chiny niech pamiętają, że potrzebują silnej Europy, by dawała pracę ich firmom".

"Europejskie przesłanie z Gdańska do Chińskiej Republiki Ludowej popłynęło w bardzo symbolicznej i sugestywnej scenerii" - ocenia "La Repubblica", podkreślając, że spotkanie Sarkozy'ego z Dalajlamą odbyło się podczas obchodów 25-lecia Pokojowej Nagrody Nobla dla Lecha Wałęsy.

Według "Corriere della Sera", najważniejszym znaczeniem gdańskiego spotkania jest to, że po raz pierwszy z Dalajlamą spotkał się przywódca państwa stojącego na czele Unii Europejskiej.

Dziennik przypomina, że obawy, iż w Gdańsku dojdzie do "dyplomatycznego casusu", pojawiły się już pod koniec listopada, gdy Chiny odwołały szczyt z Unią Europejską i ostrzegły, że jeżeli w Polsce Sarkozy spotka się z Dalajlamą, będzie miało to reperkusje "natury handlowej".

pap, keb

Czytaj także

 1
  • socjolog   IP
    Cokolwiek by nie mówić, doradcy Pana Prezydenta Kaczyńskiego nie popisali się ...
    Nieobecność pana Prezydenta (oczywiście nie mówię tutaj o jubileuszu \"TW Bolek\") na ważnych spotkaniach \"kastruje\" politycznie naszego Prezydenta. To cały ciąg wydarzeń jakby ktoś z KGB napisał ich scenariusz.