Ministrowie UE o sytuacji na świecie

Ministrowie UE o sytuacji na świecie

Dodano:   /  Zmieniono: 
Szefowie dyplomacji państw UE na sobotnim spotkaniu w szwedzkiej miejscowości Nykoeping poparli jordańsko-egipski plan pokoju w tym regionie. Wezwali też Koreę Północną do współpracy z Międzynarodową Agencją Energii Atomowej.
Javier Solana, szef dyplomacji UE, powiedział, że ministrowie spraw zagranicznych popierają jordańsko-egipski plan wznowienia procesu pokojowego na Bliskim Wschodzie. W planie wzywa się do zawieszenia broni przez strony konfliktu na co najmniej cztery tygodnie oraz rozpoczęcie rozmów.

Jednocześnie Unia, która wcześniej ignorowała apele niektórych organizacji pozarządowych państw Unii o nałożenie sankcji na Izrael, wzięła je pod uwagę wobec trwającej od siedmiu miesięcy eskalacji przemocy w konflikcie izraelsko-palestyńskim. Od końca września zginęło tam 500 osób, w tym 433 Palestyńczyków.

Sprawę tę będą omawiać 14 maja na spotkaniu dotyczącym stosunków UE-Izrael. Jednym z rozważanych kroków UE jest zawieszenie umowy o wolnym handlu, obowiązującej od czerwca ubiegłego roku. Krok ten popiera komisarz UE ds. stosunków z zagranicą Chris Patten, który uważa, że Unia powinna wziąć pod uwagę realizację klauzul w umowach handlowych z Izraelem, dotyczących praw człowieka. Ministrowie UE uważają jednak, że ewentualne nałożenie sankcji ekonomicznych, zmniejszyłoby szanse powodzenia planu pokojowego.

Wcześniej na tym samym spotkaniu szefowie dyplomacji państw UE wezwali Koreę Północną do współpracy z Międzynarodową Agencją Energii Atomowej. Podsumowali też wyniki niedawnej wizyty w Phenianie i Seulu delegacji z Javierem Solaną na czele uznając, że je za pozytywne. Przywódcy polityczni obu Korei potwierdzili wolę kontynuacji procesu zbliżenia na Półwyspie Koreańskim.

Solana wyraził jednak zaniepokojenie północnokoreańskim eksportem rakiet. Przywódca tego kraju Kim Dzong Il uzasadniał go względami czysto ekonomicznymi i zapewnił delegację unijną, że Phenian utrzyma moratorium na próby pocisków balistycznych co najmniej do roku 2003. Oświadczył też, że chciałby odbyć drugie spotkanie na szczycie z prezydentem Korei Południowej Kim Dae Dzungiem, lecz uzależnia je od zrewidowania przez Stany Zjednoczone polityki wobec Phenianu.

em, pap
 0

Czytaj także