Administracja Busha obwinia Hamas

Administracja Busha obwinia Hamas

Kiedy kraje europejskie i ONZ wzywają do zawieszenia broni w Strefie Gazy administracja prezydenta USA George'a W. Busha obwinia Hamas o atakowanie Izraela i podtrzymuje trwające od ośmiu lat bezwarunkowe poparcie dla tego kraju - pisze "New York Times".
Gazeta powołuje się na ekspertów ds. bliskowschodnich, według których Izrael specjalnie zaplanował rozpoczęcie swoich działań przeciwko Hamasowi na 24 dni przed końcem kadencji Busha, licząc na takie wsparcie. Izraelskie władze nie mają bowiem pewności, czy przyszły prezydent USA Barack Obama da im takie bezwarunkowe poparcie jak jego poprzednik.

Obama zawiódł wielu bliskowschodnich komentatorów odmawiając potępienia izraelskich nalotów na Strefę Gazy i zachowując milczenie nawet kiedy Izrael rozpoczął ofensywę lądową, pomimo że w kampanii wyborczej obiecywał nowe, pozytywne podejście do świata muzułmańskiego - uważa "New York Times". Hamas interpretuje postawę prezydenta-elekta jako milczącą akceptację dla działań Izraela i polityki Busha.

Walki między izraelskimi żołnierzami i bojownikami Hamasu są ponurym zakończeniem prowadzonej przez obecną administrację polityki pokojowej na Bliskim Wschodzie, na którą sporo czasu poświęciła sekretarz stanu Condoleezza Rice. Dla Baracka Obamy to kolejny kryzys w grafiku i tak już wypełnionym wyzwaniami z kryzysem ekonomicznym na czele - podsumowuje "New York Times".

ab, pap

Czytaj także

 0