Ruszył proces ws. zamachu na synagogę w Tunezji

Ruszył proces ws. zamachu na synagogę w Tunezji

Proces trzech oskarżonych o zamach bombowy na synagogę na tunezyjskiej wyspie Dżerba 11 kwietnia 2002 roku rozpoczął się w Paryżu.

Jednym z oskarżonych jest przetrzymywany przez Amerykanów w Guantanamo Chalid Szeik Mohammed, który twierdzi, że przygotowywał zamachy terrorystyczne w USA 11 września 2001 roku. Jest sądzony zaocznie.

Pozostali to Christian Ganczarski, Niemiec, który przeszedł na islam oraz  Tunezyjczyk Wahid Nawar, którego brat Nizar wjechał w synagogę na Dżerbie cysterną z propanem.

W zamachu zginęło 14 turystów niemieckich, pięciu Tunezyjczyków, a także dwoje Francuzów, co stanowi dla francuskiego wymiaru sprawiedliwości podstawę do  pociągnięcia sprawców do odpowiedzialności.

Akt oskarżenia zarzuca Mohammedowi zlecenie zamachu na synagogę. Ganczarski i  Nawar są oskarżeni o współudział. Oskarżonym grozi dożywocie. Zakończenie procesu jest oczekiwane 6 lutego.

Francuskie śledztwo ustaliło, że Nizar Nawar skontaktował się 11 kwietnia 2002 roku przez telefon satelitarny z przebywającym wtedy w Pakistanie Mohammedem i otrzymał polecenie przeprowadzenia zamachu. Prokuratura twierdzi, że Wahid Nawar wiedział o przygotowywanym zamachu i że to on kupił telefon, przez który jego brat rozmawiał z Mohammedem.

Na podstawie podsłuchu prowadzonego przez niemiecką policję ustalono, że  Nizar Nawar prosił Ganczarskiego o "pobłogosławienie" zamachu. Prokuratura twierdzi, że Ganczarski podczas wyjazdów do Afganistanu kontaktował się z  czołowymi przedstawicielami Al-Kaidy, w tym z Osamą bin Ladenem oraz że  pracował dla Al-Kaidy jako ekspert komputerowy.

ND, PAP

Czytaj także

 0