Ukraina: bój o ziemię wygrany

Ukraina: bój o ziemię wygrany

Mimo dramatycznych protestów ze strony klubu komunistów ukraiński parlament zdołał uchwalić kodeks ziemski, podstawy wprowadzenia drugiego etapu reformy na wsi.
"To ostateczny krach panowania komunistycznego na wsi" - ocenia Jurij Kostenko z centroprawicowego Ukraińskiego Ruchu Ludowego.

Pierwsze czytanie kodeksu odbyło się w w ubiegłym roku. Został on wtedy przyjęty, jednak komuniści twierdzą, że nielewicowa większość sfałszowała wyniki głosowania.

Deputowani z najliczniejszego, 113-osobowego klubu komunistów usiłowali uniemożliwić głosowanie podczas drugiego czytania. Przyszli godzinę wcześniej do gmachu parlamentu, by rozwiesić w sali obrad plakaty propagandowe i zablokować trybunę wraz z mikrofonem przewodniczącego. Uszkodzili nawet system do głosowania. Potem oświadczyli, że wbrew doniesieniom dziennikarzy system sam się zepsuł. "Nawet Bóg nam pomaga" - skomentował awarię systemu jeden z protestujących komunistów.

Wspierało ich około 300 osób, głównie emerytów, którzy od rana demonstrowali przed gmachem parlamentu, uważając próbę wprowadzenia prywatnej własności ziemi za wyprzedaż ojczyzny.

Prowadzący obrady wiceprzewodniczący parlamentu Wiktor Medwedczuk był jednak nieugięty. "Mówię wam, że głosowanie odbędzie się dzisiaj, 25 października" - odgrażał się i dotrzymał słowa.

Pierwsza próba zakończyła się fiaskiem. Zwolennicy przyjęcia kodeksu zebrali się w jednej z sal narad i głosowali kartkami. W chwilę potem do pomieszczenia wdarli się komuniści, rozbili urnę i ukradli kartki. Do drugiego głosowania Medwedczuk przygotował się lepiej i - tak jak obiecał - doprowadził sprawę do końca. Kodeks ziemski musi jeszcze zostać podpisany przez prezydenta , ale nikt nie ma wątpliwości, że Leonid Kuczma to uczyni.

Kodeks bedzie podstawą do wprowadzenia drugiego etapu reformy na ukraińskiej wsi. W trakcie rozpoczętego dwa lata temu pierwszego etapu reformy rolnictwa na Ukrainie zlikwidowano kołchozy. Każdy kołchoźnik otrzymał kawałek gruntu. Większość z nich zjednoczyła się i powołała kolektywne gospodarstwa rolne. Najważniejszym rezultatem tego etapu było faktyczne uzyskanie przez rolników wolności, czyli uniezależnienie się od dominanty kasty tzw. czerwonych dyrektorów kołchozowych.

Nowe stosunki własnościowe na wsi spowodowały, że w tym roku zbiory były niemal dwukrotnie wyższe od ubiegłorocznych.

Po wprowadzeniu kodeksu ziemskiego rolnik będzie mógł nie tylko sprzedać czy wydzierżawić posiadane grunty, ale także uzyskać kredyt w banku pod zastaw ziemi. Dla wybiedzonej ukraińskiej wsi to bardzo ważne, bo dzięki kredytom rolnik będzie mógł kupić podstawowe narzędzia rolnicze, których obecnie nie posiada, sprzęt kołchozowy został bowiem rozkradziony lub nie nadaje się do pracy w mniejszych gospodarstwach.

em, pap

Czytaj także

 0