Kosowo źle wpływa na relacje na linii Belgrad - Sarajewo

Kosowo źle wpływa na relacje na linii Belgrad - Sarajewo

Na stosunki między Belgradem a Sarajewem wpływają rozbieżności na temat Kosowa pomiędzy wchodzącymi w skład Bośni i Hercegowiny wspólnotami - powiedział w środę premier centralnego rządu Bośni i Hercegowiny (BiH) Nikola Szpirić.

"Różne wypowiedzi polityczne w sprawie Kosowa spowalniają rozwój przyjaznych stosunków pomiędzy obydwoma krajami" - oznajmił Szpirić po spotkaniu z przebywającym z wizytą w Sarajewie premierem Serbii Mirko Cvetkoviciem.

Premier BiH, który jest Serbem, podkreślił, że priorytetem polityki zagranicznej Bośni i Hercegowiny jest współpraca z sąsiadami: Chorwacją, Serbią i Czarnogórą. Była to aluzja do wypowiedzi Chorwata Żeljko Komszicia, członka trzyosobowego Prezydium BiH, które pełni funkcję kolegialnego szefa państwa. Komszić zadeklarował w poniedziałek poparcie dla integralności i suwerenności Serbii, lecz bez Kosowa, wywołując żywe reakcje serbskich polityków w BiH.

Kosowo ogłosiło niepodległość w lutym 2008 roku, którą do tej pory uznało 69 państw, w tym 22 na 27 członków Unii Europejskiej. BiH, która składa się dwóch luźno powiązanych podmiotów - federacji chorwacko-muzułmańskiej i Republiki Serbskiej - nie uznała niepodległości Kosowa. Bośniaccy Muzułmanie i bośniaccy Chorwaci chcą uznania Kosowa przed Sarajewo, czemu ostro sprzeciwiają się bośniaccy Serbowie.

Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości (MTS) w Hadze wyda w czwartek po południu, na wniosek Serbii, nieobowiązującą, choć mającą ogromne znaczenie polityczne decyzję, czy jednostronne ogłoszenie przez Kosowo niepodległości jest zgodne z prawem międzynarodowym. Serbia łączy z tym postanowieniem duże nadzieje.

PAP, PP

Czytaj także

 0