Kryzys w Ameryce Południowej. Wenezuela zrywa stosunki dyplomatyczne z Kolumbią

Kryzys w Ameryce Południowej. Wenezuela zrywa stosunki dyplomatyczne z Kolumbią

Hugo Chavez (fot. Wikipedia)
Prezydent Wenezueli Hugo Chavez oświadczył, że zrywa stosunki z Kolumbią, która na sesji Organizacji Państw Amerykańskich oskarżyła Wenezuelę o to, że toleruje obecność na swoim terytorium partyzantów kolumbijskich.

- Wobec ciężkiego charakteru tego co się wydarzyło na sesji Organizacji Państw Amerykańskich w Waszyngtonie, ze względu na naszą godność nie pozostaje nam nic innego, jak całkowicie zerwać stosunki dyplomatyczne z bratnią Kolumbią - oświadczył Chavez w telewizji wenezuelskiej. Prezydent dodał, że "z bólem w sercu" zarządził "alert najwyższego stopnia" na granicy wobec ryzyka, że prezydent Kolumbii Alvaro Uribe, kierując się "nienawiścią do Wenezueli", mógłby zdecydować się na akcję wojskową w regionie. Przed kamerami telewizji szefowi państwa wenezuelskiego towarzyszył idol piłkarski Ameryki Łacińskiej, Argentyńczyk Diego Armando Maradona.

Chavez wystąpił w telewizji w chwili, gdy kończyła się w Waszyngtonie zwołana na wniosek Kolumbii nadzwyczajna sesja Stałej Rady OPA, na której kolumbijski ambasador przy tej organizacji Luis Alfonso Hoyos, zażądał powołania międzynarodowej komisji do zbadania w ciągu 30 dni prawdziwości oskarżeń o przebywanie na terytorium Wenezueli 1 500 lewicowych kolumbijskich partyzantów. Według ambasadora Hoyosa, są oni zgrupowani "w 87 obozach".

Ambasador Wenezueli przy OPA Roy Chaderton nazwał oskarżenia wobec jego kraju "cyrkiem medialnym" i "montażem" zaaranżowanym przez kolumbijskie siły bezpieczeństwa i "kreatywnych polityków." Partyzantka Rewolucyjne Siły Zbrojne Kolumbii (FARC) i dwie inne (ELN i AUC) - powiedział Chaderton - są "fenomenem kolumbijskim", z którym ustępujący 7 sierpnia prezydent Alvaro Uribe "nie zdołał sobie poradzić".

Rząd Wenezueli po zerwaniu stosunków dyplomatycznych z Kolumbią dał dyplomatom tego kraju 72 godziny na opuszczenie wenezuelskiego terytorium i wydał polecenie zamknięcia własnej ambasady w Bogocie. Szef dyplomacji wenezuelskiej Nicolas Maduro powiedział, że ambasada Kolumbii w Caracas ma być zamknięta.

Tymczasem sekretarz generalny Organizacji Państw Amerykańskich Jose Insulza wezwał rządy Wenezueli i Kolumbii do "ostudzenia animuszu" i poszukania drogi przezwyciężenia kryzysu w ich stosunkach. Przypomniał, że Wenezuela i Kolumbia "mają wspólne cele" i że oba kraje w przeszłości przezwyciężały już "ciężkie kryzysy" we wzajemnych stosunkach. Sekretarz generalny OPA zaoferował Wenezueli i Kolumbii swe "dobre usługi" i "mediację".

PAP, arb

Czytaj także

Czytaj także