"Zamach bombowy nie opóźni demokracji i nie przedłuży misji w Iraku"

"Zamach bombowy nie opóźni demokracji i nie przedłuży misji w Iraku"

Samobójczy zamach bombowy na ośrodek werbunku irackiej armii w Bagdadzie nie opóźni nadejścia demokracji, ani wycofania się amerykańskich wojsk z Iraku. Takie oświadczenie wygłosił zastępca sekretarza prasowego Białego Domu Bill Burton dodając, że jeden i drugi proces podążają "pewnie właściwym torem".
Amerykańska armia ma w sierpniu zakończyć swoją misję w Iraku, a 50 tysięcy pozostałych w Iraku żołnierzy będzie czuwać nad szkoleniem Irakijczyków, uraz udzieli im wsparcia. Wtorkowy samobójczy zamach bombowy był jednym z
najkrwawszych od miesięcy, ale Amerykanie twierdzą, że nie zmieni to ich planów wycofania się z kraju.

- Z całą pewnością wciąż są ludzie, którzy pragną opóźnić postęp wykonany przez ludność Iraku w kierunku demokracji. Ale oni pewnie podążają swoim torem. My jesteśmy przekonani, że docieramy do końca naszej zbrojnej misji - powiedział reporterom Burton z pokładu prezydenckiego samolotu.

- Demokracja już tam zakwitła. Działa tam przejściowy rząd, który funkcjonuje w trwały sposób. Jesteśmy pewni, że oni będą w stanie stworzyć rząd. Fakt jest taki, że duża konkurencja po władzę w tym kraju jest dobrą rzeczą - stwierdził rzecznik Białego Domu.

The Associated Press, kk

Czytaj także

 0