Tea Party demonstrowała pod pomnikiem Lincolna. "Ameryka odwraca się od Boga"

Tea Party demonstrowała pod pomnikiem Lincolna. "Ameryka odwraca się od Boga"

Dodano:   /  Zmieniono: 
Fot. Wikipedia 
Dziesiątki tysięcy ludzi wzięły udział w wiecu w Waszyngtonie, zwołanym przez działaczy prawicowego ruchu Tea Party pod pomnikiem prezydenta Lincolna, w miejscu historycznego przemówienia murzyńskiego przywódcy Martina Luthera Kinga.

Zgromadzenie, które odbyło się w rocznicę przemówienia Kinga, zaczynającego się od słów: I have a dream", w którym King roztoczył wizję Ameryki wolnej od podziałów rasowych, wywołało protesty środowisk afroamerykańskich. Oskarżyły one organizatorów o próbę niczym nie uprawnionego, a nawet prowokacyjnego, zawłaszczenia dziedzictwa bohatera walki czarnych Amerykanów o równouprawnienie.

Organizator wiecu, znany konserwatywny komentator telewizyjny Glenn Beck - który w 2009 roku zarzucił prezydentowi Barackowi Obamie wrogość wobec białych - wezwał do religijnego odrodzenia w USA, mówiąc z trybuny, że "Ameryka zaczyna dzisiaj zwracać się ku Bogu". - Zbyt długo kraj nasz błądził w ciemnościach - powiedział Beck i zaapelował, aby "skupić się na dobrych rzeczach w Ameryce, rzeczach, które osiągnęliśmy, i które możemy zrobić jutro". - Ten kraj zbyt długo martwił się o swoje blizny, myślał o bliznach i koncentrował się na bliznach - dodał. Odczytano to jako aluzję do niewolnictwa i segregacji rasowej w pierwszych 160 latach historii USA.

Beck utrzymywał, że wiec "nie jest polityczny". Jego oficjalne hasło brzmiało: "Przywrócić honor", co - jak wyjaśniali organizatorzy - miało oznaczać powrót do tradycyjnych wartości Ameryki, takich jak patriotyzm, rodzina i poleganie na sobie, a nie na rządzie federalnym. Zdaniem obserwatorów, wszystko przeczyło jednak rzekomej apolityczności wiecu.

Główną poza Beckiem mówczynią była Sarah Palin, ex-kandydatka Republikanów na prezydenta, uważana za nieformalną przywódczynię Tea Party, znana z brutalnych ataków na Obamę i demokratyczną administrację. Z telebimu przesłanie do uczestników zgromadzenia przekazali także: kandydat Partii Republikańskiej do Senatu na Florydzie i wschodząca gwiazda tej partii, Marco Rubio, oraz inny działacz republikańskiej prawicy Rand Paul.

PAP, arb