Berlusconi nie obronił swojego posła - parlamentarzysta trafi do aresztu

Berlusconi nie obronił swojego posła - parlamentarzysta trafi do aresztu

Fot. sxc.hu / Źródło: FreeImages.com
Włoska Izba Deputowanych zgodziła się na aresztowanie parlamentarzysty koalicji, Alfonso Papy. Wnioskowała o to prokuratura, prowadząca śledztwo w sprawie układu protekcji i wymiany tajnych informacji, w których Papa miał odgrywać kluczową rolę. W głosowaniu za wyrażeniem zgody na aresztowanie posła partii premiera Silvio Berlusconiego, Lud Wolności, opowiedziało się 319 parlamentarzystów, przeciwko było 293.
Decyzja Izby to finał szczegółowo opisanej przez prasę afery w koalicji, która wybuchła w czerwcu, gdy prokuratura w Neapolu wszczęła dochodzenie w sprawie nielegalnego obiegu poufnych dokumentów w celu, jak twierdzi, manipulowania informacjami i wykorzystywania ich dla niedozwolonych czy prywatnych celów. Afera okazała się tak wielka, że nadano jej miano "P4". To  nawiązanie do nazwy loży masońskiej P2, która działała we Włoszech.

W toku śledztwa ustalono, że główną rolę odgrywał powiązany z rządem Berlusconiego lobbysta Luigi Bisignani, który stworzył potężną grupę politycznych wpływów. Przez wiele miesięcy prowadził on rozmowy z ministrami i politykami, także na temat rządowych nominacji oraz z reprezentantami świata biznesu i mediów. Okazało się, że to prawdopodobnie lobbysta był głównym "rozgrywającym" w koalicyjnej partii i to do niego zwracali się politycy, by podzielić się z nim różnymi informacjami, prosić o radę czy pośrednictwo. Mężczyźnie postawiono już zarzut działalności w grupie przestępczej - Bisignani trafił do aresztu.

Według prokuratury kluczową rolę w tej grupie tajnych powiązań oraz przede wszystkim wymiany tajnych informacji odgrywał 41-letni deputowany Ludu Wolności, były sędzia, Alfonso Papa. On sam wszystkie te oskarżenia odrzucił. Według polityków jego partii zarzuty prokuratury to tylko jej "teorie spiskowe". Tymczasem prokuratura, która zarzuca mu między innymi ujawnienie tajemnic urzędowych, skierowała do Izby Deputowanych wniosek o zgodę na jego aresztowanie. Wniosek został przeanalizowany najpierw w specjalnej komisji, która - jak się zauważa -  po raz pierwszy od 27 lat opowiedziała się w głosowaniu za aresztowaniem deputowanego. Takie samo stanowisko zajęła niższa izba parlamentu. Za aresztowaniem Alfonso Papy głosowała, razem z opozycją, współrządząca Liga Północna. Z kolei premier Berlusconi argumentował na spotkaniu z politykami swej partii tuż przed głosowaniem, że trzeba zatrzymać groźbę "eskalacji prewencyjnych aresztowań przez prokuraturę".

PAP, arb

Czytaj także

 0