Gwatemala wybierze "żelazną pięść"?

Gwatemala wybierze "żelazną pięść"?

Dodano:   /  Zmieniono: 
Otto Perez Molina (fot. Wikipedia) 
W Gwatemali rozpoczęły się wybory prezydenckie, które mogą wynieść do władzy emerytowanego generała Ottona Pereza Molinę obiecującego "żelazną pięścią" walczyć z przestępczością.
Gwatemala jest jednym z państw o najwyższym wskaźniku przestępczości na świecie. Wiele regionów opanowała przestępczość zorganizowana. Wskaźnik zabójstw wynosi tu według raportu Banku Światowego 45 na 100 tys. mieszkańców.

Sondaż przeprowadzony na dwa dni przed wyborami wskazał, że 60-letni Otto Perez Molina z prawicowej Partii Patriotycznej jest faworytem w sytuacji, gdy rządy cywilne nie poradziły sobie przez 26 lat z władzą mafii. Molina ma 20 punktów procentowych przewagi nad swymi głównymi rywalami, politykami cywilnymi.

W Gwatemali nie jest bezpiecznie

Szef gwatemalskiego MSW Carlos Menocal, przedstawiając sytuację kraju na początku kampanii wyborczej, powiedział, że kontrolę nad znaczną częścią Gwatemali praktycznie przejęły trzy wielkie meksykańskie kartele narkotykowe: Los Zetas, Sinaloa i Cartel del Golfo. Podporządkowały sobie lokalne mafie narkotykowe i sprawują władzę nad własnymi "korytarzami" przemytu narkotyków do Meksyku i Stanów Zjednoczonych. Według ankiety przeprowadzonej przez gwatemalski dziennik "El Periodico", 43 proc. Gwatemalczyków wymienia zapewnienie bezpieczeństwa jako sprawę najważniejszą dla ludności.

Zanim Molina zajął się polityką, był szefem gwatemalskiego wywiadu wojskowego. W toku kampanii wyborczej powtarzał, że policja gwatemalska jest "bardzo słaba", nie ma odpowiedniego wyszkolenia ani nie dysponuje nowoczesnymi środkami technicznymi, porównywalnymi do tych, jakie mają organizacje przestępcze. Ważną częścią jego programu wyborczego jest utworzenie wojskowych "grup zadaniowych" dysponujących profesjonalną siatką wywiadowczą oraz uzbrojonych i wyposażonych technicznie nie gorzej niż kartele narkotykowe.

Kampania na koszt karteli?

Najpoważniejszym kontrkandydatem Moliny jest adwokat Manuel Baldizon, określany przez media gwatemalskie jako "populista". W swej kampanii również on skoncentrował się na walce z kartelami narkotykowymi. Trzeci w sondażach prawicowy profesor prawa Eduardo Suger również skoncentrował się w swej kampanii na walce z wszechwładzą mafii narkotykowych.

Agencje światowe cytowały w okresie przedwyborczym wypowiedzi Gwatemalczyków, którzy - chociaż nie mają na to dowodów - wyrażają przekonanie, że kampanie czołowych kandydatów w wyborach przynajmniej częściowo są finansowane przez kartele narkotykowe. Molina, Baldizon, Suger i pozostałych siedmiu kandydatów stanowczo zaprzeczają tym pogłoskom, jednak żaden z nich nie ujawnił źródeł finansowania swej kampanii.

W głosowaniu Gwatemalczycy wybiorą oprócz prezydenta również wiceprezydenta, 158 deputowanych do Kongresu i 20 posłów do Parlamentu Środkowoamerykańskiego. Lokale wyborcze zostały otwarte o godz. 7 (13 czasu polskiego) i będę otwarte przez 11 godzin.

zew, PAP