Sprzeczne polecenia (aktl.)

Sprzeczne polecenia (aktl.)

Z analizy czarnych skrzynek samolotów, które zderzyły się nad Jeziorem Bodeńskim w południowych Niemczech wynika, że piloci otrzymali sprzeczne polecenia dotyczące lotu.
Według prywatnej telewizji n-tv, powołującej się na Federalny Urząd Badania Przyczyn Wypadków w Brunszwiku, pokładowy system ostrzegawczy polecił pilotowi baszkirskiego TU-154 na 40 sekund przed kolizją, z boeingiem firmy kurierskiej DHL, zwiększenie pułapu lotu. Jednak sekundę później szwajcarski kontroler lotu nakazał mu obniżenie pułapu. System ostrzegawczy na pokładzie drugiej maszyny, boeinga, polecił pilotowi obniżenie wysokości.
Oba samoloty wykonały manewr obniżenia lotu, zderzając się krótko przed północą w nocy z poniedziałku na wtorek nad Jeziorem Bodeńskim w południowych Niemczech. W wypadku zginęło 71 osób.
Tymczasem Niemieccy kontrolerzy lotów potwierdzili, że próbowali ostrzec szwajcarskich kolegów o groźbie kolizji dwóch samolotów, które zderzyły się przed tygodniem, lecz nie mogli się dodzwonić.
Rzeczniczka niemieckiej agencji kontroli powietrznej DSF powiedziała, że kontrolerzy w Karlsruhe na południu Niemiec widzieli w nocy z poniedziałku na wtorek, że rosyjski tupolew 154 Baszkirskich Linii Lotniczych i transportowy boeing 757 firmy kurierskiej DHL znajdują się na kolizyjnym kursie.
"Kontrolerzy widzieli to na ekranach radarów, chcieli powiadomić (Szwajcarów), lecz nie byli w stanie się dodzwonić" - powiedziała rzeczniczka DFS Ute Otterbein, potwierdzając tym samym doniesienie w tej sprawie, opublikowane w weekend przez tygodnik "Der Spiegel".
Otterbein nie skomentowała informacji o tym, kiedy Niemcy próbowali zatelefonować do Szwajcarów.
Wg "Spiegla", nastąpiło to około dwóch minut minut przed zderzeniem.
nat, pap

Czytaj także

 0