Rosyjscy szpiedzy wyrzuceni z Kanady? Rosja zaprzecza, Kanada milczy

Rosyjscy szpiedzy wyrzuceni z Kanady? Rosja zaprzecza, Kanada milczy

Władze Kanady odmówiły komentarza w sprawie doniesień mediów (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Rosyjskie MSZ zdementowało doniesienia kanadyjskich mediów o wydaleniu czterech osób, w tym dwóch dyplomatów, z ambasady Rosji w Ottawie w związku z domniemaną aferą szpiegowską.
Media kanadyjskie poinformowały, że władze Kanady wydaliły cztery osoby z personelu ambasady Rosji w związku z  zatrzymaniem oficera kanadyjskiego wywiadu, któremu zarzuca się przekazywanie tajnych informacji "obcemu państwu". Media napisały wprost o  Rosji, choć władze kanadyjskie tego na razie nie potwierdziły - stwierdził dziennik "The Globe and Mail".

Według kanadyjskich mediów, o przekazywanie tajnych danych oskarżony jest młodszy oficer wywiadu, 40-letni Jeffrey Paul Delisle, którego zatrzymano w Halifaksie, gdzie mieści się międzynarodowa baza wojskowa z  dostępem do tajnych danych krajów NATO. Jego przesłuchanie odbędzie się 25 stycznia.

Źródła w rosyjskim MSZ oświadczyły, że znane im są, jak to nazwały, "sensacyjne doniesienia" kanadyjskich mediów o zatrzymaniu oficera i o  wydaleniu dyplomatów. Wyraziły zdziwienie "gołosłownym" twierdzeniem, że  aresztowany miał przekazywać dane Rosji i że z Ottawy wydalono pracowników, którzy - jak powiedziano w MSZ - opuścili Kanadę w ubiegłym roku po zakończeniu pracy w ramach wymiany kadr. "Sugestie te pozostawiamy sumieniu rozpowszechniających je dziennikarzy" - oświadczyło rosyjskie MSZ.

Wcześniej rosyjska ambasada w Kanadzie zaprzeczyła sugestiom, że  jej dyplomatów wydalono w związku ze sprawą Delisle'a. Powiedziała, że  czwórka opuściła Kanadę pod koniec roku 2011 w ramach zwykłej rotacji. Ottawa odmówiła skomentowania doniesień prasowych.

Kanadyjska prasa oceniła, że sprawa oficera z Halifaksu może okazać się największą aferą szpiegowską w Kanadzie od ponad 50 lat. Aresztowanemu grozi dożywocie.

zew, PAP

Czytaj także

 0